Superbohaterowie w kinach. Ci herosi dostaną swoje filmy w 2022 roku

Superbohaterowie w kinach. Ci herosi dostaną swoje filmy w 2022 roku

Kajetan Węsierski | 08.01, 17:00

Rok 2022 będzie zdecydowanie obfitował w produkcje superbohaterskie - w kinach zobaczymy naprawdę sporo ekranizacji komiksów DC oraz Marvela. Jest na co czekać. 

Miniony rok był prawdziwym odrodzeniem kin, a co za tym idzie - najbardziej dochodowej kategorii pełnometrażowych produkcji, więc filmów superbohaterskich. Po niezwykle biednym 2020 wreszcie dostaliśmy dzieła, na które chciało się chodzić na wielkie sale. Pojawiły się pozycje z uniwersum DC oraz kilka nowych produkcji Marvel Cinematic Universe. Zdecydowanie było co oglądać. 

Wyjątkowo pozytywny jest fakt, iż już w tym roku będzie jeszcze lepiej! 2022 ma obfitować w całą masę produkcji z Marvela oraz DC. Praktycznie co kilka miesięcy będziemy mogli ruszać szturmem do kin i oglądać naszych ukochanych komiksowych bohaterów na dużych ekranach.  Bez wątpienia będzie w czym wybierać, a fani tego typu produkcji nie znajdą czasu na nudę - długo na to czekaliśmy. 

Z tego względu przygotowałem dziś dla Was zestawienie tytułów z tej kategorii, na które zdecydowanie warto będzie się udać do kin. Wszystkie ułożone będą w kolejności premier, choć warto mieć na uwadze, że z biegiem czasu może dojść do różnego rodzaju przetasowań (z drugiej strony - zdążyliśmy się już chyba do tego przyzwyczaić). Nie przeciągając - rzućcie okiem, bo lista jest naprawdę mocna! 

The Batman (4 marca)

„Superbohaterski rok” mieliśmy zacząć od innej produkcji, ale z powodu jej przesunięcia, tym pierwszym będzie niezwykle wyczekiwany „The Batman” z Robertem Pattinsonem w głównej roli. Film ma przedstawić kolejną inkarnację kultowego Człowieka-Nietoperza, a zwiastuny zdradzają, że raz jeszcze będzie niezwykle mrocznie. Dużą rolę odegra tu sfera mentalna oraz występy licznych postaci znanych z komiksów. 

Morbius (1 kwietnia)

Jeszcze tydzień temu byłem przekonany, że już w styczniu będę mógł udać się do kina na ucztę z piciem krwi jako gwoździem programu. Morbius, w którym tytułową rolę ma zagrać Jared Leto, został przesunięty o kilka miesięcy, więc pierwszą komiksową pozycję od Sony obejrzymy dopiero w kwietniu. Jeśli wierzyć plotkom - być może będzie tu całkiem sporo nawiązań do Spider-Manów oraz Venoma. 

Doktor Strange i Multiwersum Szaleństwa (6 maja)

A jeśli mowa o nawiązaniach… Niewiele ponad miesiąc później dostaniemy pierwszą tegoroczną produkcję z Marvel Cinematic Universe, w której ma nas czekać prawdziwa jazda bez trzymanki. Jeżeli natomiast sądzicie, że w „No Way Home” przeplatanie linii wymiarowych i czasowych było pojechane, to czekajcie tylko na to! Biorąc pod uwagę zwiastun - w sequela Doktora Strange’a wszystko będzie podciągnięte do granic. 

DC League Of Super-Pets (20 maja)

Pierwsza z dwóch animacji na liście i jednocześnie zdecydowanie ta mniej wyczekiwana. Mówimy bowiem o filmie skierowanym głównie do najmłodszej widowni - choć nie oznacza to, że nieco starsi fani komiksów powinni szeroko tę pozycję omijać. Wśród aktorów, którzy użyczą głosu zwierzakom, znaleźli się Dwayne Johnson, John Krasiński, Kevin Hart czy Vanessa Bayer. Szykuje się naprawdę przyjemny seans. 

Thor: Love and Thunder (8 lipca)

Przez wiele osób to właśnie ten film będzie tym najbardziej wyczekiwanym w 2022. Kolejna produkcja z Kinowego Uniwersum Marvela i czwarta już, w której wszystko będzie się kręciło wokół postaci Thora (tym razem prawdopodobnie nie tylko jednego). Za reżyserskimi sterami ponownie zasiądzie Taika Waititi i dość powiedzieć, że „Thor: Ragnarok” w jego wykonaniu był jednym z najlepszych filmów MCU. 

Thor: Love and Thunder

Black Adam (29 lipca)

Popularny The Rock od dawna nie krył się z tym, że bardzo chciałby zagrać w jakimś filmie superbohaterskim. I widocznie animacja o zwierzakach z DC niespecjalnie go zadowala, albowiem już w lipcu zadebiutuje w roli potężnej postaci w produkcji aktorskiej. To kolejny krok w poszerzaniu DC Extended Universe, a sam Dwayne Jonhson może bez wątpienia wnieść tam sporo jakości swoją osobą.

Spider-Man: Across the Spider-Verse Part I (7 października)

Druga ze wspomnianych animacji i zupełna odwrotność, jeśli chodzi o oczekiwania. Pokuszę się o stwierdzenie, że to ten film może być najbardziej wyczekiwanym w 2022 roku. Kontynuacja kapitalnego „Spider-Man: Uniwersum” będzie miała trudne zadanie, albowiem doskoczenie do tak wysoko zwieszonej poprzeczki będzie wymagało naprawdę sporego nakładu pracy i pewności w kwestii tego, co tym razem zostanie zaprezentowane. Kilku Spider-Manów może nie wystarczyć.

The Flash (4 listopada)

Wiele mówi się o tym, że „The Flash” ma być dla DCEU tym, czym dla MCU był „Spider-Man: No Way Home”. Dostaniemy zabawę multiwersum, spotkamy starych bohaterów i poznamy kilku nowych, którzy na dłużej zagoszczą w ekranizacjach komiksów popularnego wydawnictwa. Czekam bardzo mocno i liczę na powiew świeżości - kolejna generyczna historia z gatunku superhero może nie przejść.

Black Panther: Wakanda Forever (11 listopada)

Trzecim i ostatnim filmem z Kinowego Uniwersum Marvela, który będziemy mogli oglądać w kinach, będzie sequel Czarnej Pantery. A sytuacja jest o tyle nieciekawa, że w Disneyu musieli całkowicie przemodelować pomysł na kontynuację z powodu śmierci Chadwicka Bosemana. Sprawia to, że całość zdaje się dużo bardziej interesująca pod kątem tego, jak ograny zostanie brak T’Challi i co udało się wymyślić. 

Black Panther: Wakanda Forever

Aquaman and the Lost Kingdom (12 grudnia)

Kalendarz superbohaterskich filmów w 2022 roku zamknie nam druga odsłona historii Aquamana, w którego wciela się Jason Momoa. Pierwsza część dostarczyła całkiem sporo przyjemnej rozrywki, a według wielu stanowiła najlepsze, co przyniosło DCEU w ostatnich latach. Cóż - w przypadku tej postaci zdecydowanie jest o czym opowiadać, więc trzeba czekać. Pierwszy zwiastun wiele wyjaśni.