Na taki serialowy początek roku liczyłem. Te produkcje zadebiutują w styczniu

Na taki serialowy początek roku liczyłem. Te produkcje zadebiutują w styczniu

Kajetan Węsierski | 04.01, 22:00

Jeśli sprawdzi się powiedzenie, że cały rok będzie taki, jaki jest pierwszy miesiąc, to szykuje się nam naprawdę fenomenalny 2022 pod względem seriali na platformach streamingowych. 

Mamy to - weszliśmy wreszcie w 2022 rok. Choć jestem jedną z tych osób, które sam moment przejścia traktują jak normalny dzień i niespecjalne przykładają wagę do budowania jakichkolwiek postanowień noworocznych, to takie przejście stanowi dla mnie bardzo fajny argument za podsumowaniem tego, co za nami i przygotowanie się na to, co dopiero nastanie. Nie ukrywam, że w dużej mierze działa to u mnie przy popkulturze. 

Osobiste rankingi za ubiegły rok zrobione, a wszystko, co obejrzane, zagrane i przeczytane zostało już zebrane. Pora więc oddzielić grubą kreską przeszłość i zresetować liczniki pochłanianej popkultury. A styczeń będzie naprawdę dobrym okresem, by zacząć z przytupem. I mówię tu przede wszystkim o serialach, albowiem na platformach streamingowych pojawi się ich naprawdę sporo. 

Piszę tu o głośnych i interesujących produkcjach, które w formie perełek warto wyłowić z tego zalewu treści. Jestem przekonany, że dosłownie każdy będzie w stanie znaleźć produkcję, która trafi w jego gusta. Tak więc, nie przedłużając tego i tak przydługiego wstępu, zapraszam serdecznie do listy dziesięciu seriali, których zdecydowanie nie warto pomijać w najbliższych tygodniach: 

Behawiorysta (4 stycznia) - Player

Polskie seriale w ostatnich latach są zdecydowanie coraz lepsze, a TVN zamierza kontynuować swój naprawdę dobry poziom. Serialowa „Chyłka” okazała się sporym sukcesem na skalę naszego kraju, więc na tapet wzięto kolejną powieść Remigiusza Mroza - Behawiorystkę. Raz jeszcze dostaniemy kryminalną opowieść o pościgu za brutalnym mordercą, a na ekranach będziemy mogli obserwować między innymi Krystiana Pestę, Kasię Dąbrowską i oczywiście Roberta Więckiewicza.

Euforia - Sezon 2 (10 stycznia) - HBO Go

Pierwszy sezon to prawdziwa jazda bez trzymanki i fantastyczny obraz tego, jak wygląda świat sporej części młodzieży w dzisiejszych czasach. Problemy podłoża mentalnego, nieumiejętność poradzenia sobie z otaczającym światem, trudności w akceptacji, narkotyki… Można wymieniać i wymieniać, ale lepiej po prostu obejrzeć zaległe odcinki, a następnie chwycić drugi. Świetna pozycja, a w głównej roli Zendaya! 

Dziennikarka (13 stycznia) - Netflix

Należy wspomnieć tu także o japońskim dramacie, który zadebiutuje już za kilka dni. Serial od Netflixa oparty jest na powieści pod tym samym tytułem i rzuci nas w wir dziennikarstwa śledczego. Główna bohaterka będzie ze wszystkich sił próbowała rozwiązać zagadkę korupcji w rządzie i nie zwracając uwagi na przeciwności, spróbuje wynieść nieścisłości polityczne na światło dzienne. Zapowiada się wciągająca historia! 

Peacemaker (13 stycznia) - HBO Max

Jeden z dwóch seriali na liście, o które trudno będzie w Polsce w dniu premiery. Niemniej, mówimy o produkcji superbohaterskiej z DC, gdzie główną rolę odegra sam John Cena! Brzmi zachęcająco? To dodam jeszcze, że całość będzie ubrana w mocno czarny humor i zdecydowanie sprawi, że niejednokrotnie rozboli Was brzuch (ze śmiechu). Nietypowe spojrzenie na tematykę herosów - oby jak najszybciej u nas. 

Archiwum 81 (14 stycznia) - Netflix

Ten serial, choć zadebiutuje za około 10 dni, skrywa całą masę sekretów. Właściwie trudno jednoznacznie określić, z jakim gatunkiem będziemy mieli tu do czynienia. Pewne jest to, że opowie o pewnym archiwiście, który przy okazji odzyskiwania taśm sprzed wielu lat, odkryje sprawę bardzo groźnej sekty, którą dawniej badała dzielna dziennikarka. I właściwie już samo to oraz poniższy zwiastun sprawiają, że nie mogę się doczekać, by się w tym zanurzyć

How I Met Your Father (18 stycznia) - HULU

Po prawdzie z dostępnością w naszym kraju może być średnio, ale błędem byłoby nie wspomnieć w takim zestawieniu o tym, że już za około 2 tygodnie zadebiutuje spin-off jednej z najgłośniejszych komedii wszech czasów. Fanom przyszło czekać długie lata, ale wreszcie będą mogli ze spokojem zasiąść do seansu. I nawet jeśli wrażenia ze zwiastunów są raczej średnie, to wciąż powinno być naprawdę zabawnie. 

Ozark - Sezon 4 (21 stycznia) - Netflix

Pierwsze trzy sezony serialu zrobiły na mnie kapitalne wrażenie i pozwalały nieco zaszyć dziurę w sercu, która powstała kilka lat wcześniej po skończeniu Breaking Bad - klimaty są stosunkowo podobne. Na czwarty sezon czekam naprawdę mocno i liczę, że nietypowa rodzinka posunie się jeszcze kilka kroków w stronę swego rodzaju wolności życiowej. Na pewno będzie się działo, a zwroty akcji są tu przecież na porządku dziennym. 

Servant - Sezon 3 (21 stycznia) - Apple TV+

Premierowy sezon był fantastyczny - trzymał w napięciu, przerażał i skutecznie bawił się z widzem, podsuwając coraz to nowe formy rozwiązania makabrycznej sprawy. W drugim wszystko się niejako rozmyło i zdecydowanie daleko było do poziomu z początków. Niemniej to wciąż udana produkcja z wysoką jakością i szczerze wierzę, że przy okazji nadchodzącej puli odcinków wszystko wróci na prawidłowe tory. 

Snowpiercer - Sezon 3 (24 stycznia) - Netflix

Ciekawe postapokaliptyczne Sci-Fi, które - co dość niespotykane - zachęciło drugim sezonem jeszcze bardziej, niż pierwszym. Fani wierzą więc w tendencję zwyżkową i to, że kolejne epizody będą to kontynuowały, oferując nam jeszcze bardziej intensywne doznania na planecie, która stała się przed laty skutym lodem pustkowiem. Zapowiada się ciekawe, a zwiastuny jasno wskazują, że nie zabraknie akcji. 

The Afterparty (28 stycznia) - Apple TV+

Jak Apple bierze się za serial, to po prostu muszę go przynajmniej sprawdzić - jakość wykonania zawsze stoi na naprawdę wysokim poziomie. A w tym przypadku dostaniemy prawdziwy eksperyment gatunkowy. Komedia kryminalna, która zadebiutuje pod koniec miesiąca, zaprezentuje nam odtworzenie jednej i tej samej imprezy, ale z kilku perspektyw. Każda wizja zupełnie inna i jednocześnie prezentująca inne momenty całego wydarzenia. Brzmi genialnie!