Elex 2 to esencja gier Piranha Bytes. Graliśmy w nową produkcję i będzie to pozycja dla fanów studia

Elex 2 to esencja gier Piranha Bytes. Graliśmy w nową produkcję i będzie to pozycja dla fanów studia

Wojciech Gruszczyk | 06.12.2021, 17:50

Pierwsze godziny z Elex 2 przypomniały mi, jak lata temu zagrywałem się w pierwszego Gothica. Twórcy przez lata dopracowali swoją koncepcję, stworzyli zupełnie nowy świat, a teraz chcą go znacząco rozbudować. Jak wypada najnowsza produkcja Piranii? Fani mogą zacierać rączki, bo choć trudno tutaj mówić o nawet drobnej rewolucji, to jednak deweloperzy zapewnią nam znane doświadczenie.

Elex 2 zapowiedziano zaledwie kilka miesięcy temu, ale w dniu pokazu miałem nadzieję, że produkcja zadebiutuje pod koniec 2020 roku. Jak wiadomo Piranha Bytes rozwija pozycję od przynajmniej 4 lat, więc wierzyłem, że już wkrótce otrzymamy dostęp do pełnej wersji gry. Twórcy jednak potrzebują trochę czasu, by dopracować przygodę, jednak już teraz powróciłem na Magalan, by spędzić w tym świecie kilka godzin. Twórcy potwierdzili, że zakończyli już główne prace nad grą i cała zawartość została opracowana, więc zespół ma kilka miesięcy na dopracowanie produkcji. Jeśli więc nie wydarzy się nic złego – tytuł powinien oferować naprawdę przyzwoitą jakość. W pierwszych 12 godzinach zabawy natrafiłem na kilka błędów, ale szczerze mówiąc: nie jest źle.

Elex 2 to bezpośrednia kontynuacja, więc lepiej odróbcie zadanie domowe

Elex 2 - playtest - 1

Piranha Bytes ponownie zaprasza graczy na Magalan, który bardzo dokładnie pamięta wydarzenia z zakończenia pierwszego Elex. Część ludzi wciąż nie otrząsnęła się po znanej akcji, jednak jak to często bywa – kolejni zaczęli ze sobą walczyć. Jeśli dobrze pamiętacie zakończenie pierwszej odsłony, to mogliście się zorientować, w jaki sposób twórcy będą chcieli umiejscowić akcję kontynuacji. Jax nie został wysłuchany i choć próbował ostrzec społeczność o nadciągającym niebezpieczeństwie – nikt go nie wysłuchał. Kolejni zaczęli ze sobą walczyć i nie zauważyli nadciągających najeźdźców. Teraz jest jednak za późno, by móc wprowadzać środki zapobiegawcze... Najwyższy czas na walkę i ponownie losy całego świata spoczywają na znanym bohaterze.

Pierwsze godziny w Elex 2 dobrze zarysowują akcję – Jax nie zyskał oczekiwanego rozgłosu, więc dosłownie schował się w lesie, bo zamiast przybrać zbroję legendarnego wojownika i obrońcy ludzkości, stał się raczej szaleńcem zwiastującym nadciągający koniec. Facet pewnie siedziałby dalej w swojej norze, ale pewnego dnia zostaje zaatakowany przez nową rasę, traci przytomność i zdaje sobie sprawę, że narażony na niebezpieczeństwo jest jego syn. Bohater nie może dłużej czekać, bierze w łapy kawałek metalowej rurki i rozpoczyna poszukiwania.

Elex 2 - playtest - 2

Twórcy jednak bardzo szybko pokazują nam, co dokładnie będziemy robić w Elex 2. Magalan został rozbity przez konflikty frakcji, więc gracze muszą zebrać najlepszych wojowników i z ich pomocą utworzyć zupełnie nową formację – nazwaną tutaj „Szóstą Siłą”. Już po kilku pierwszych minutach w moim notatniku z zadaniami pojawiło się kilka dużych misji, ponieważ Jax musi teraz niemal powrócić do życia i przekonać lokalne grupy do swoich planów. Sytuacja jednak wygląda bardzo standardowo – czasami wykonamy kilka misji, innym razem musimy udowodnić swoją siłę lub nawet oszukać potencjalnych współtowarzyszy broni: wszystko w jednym i słusznym celu. Trudno nie odczuć, że... To już wszystko było. Twórcy dosłownie czerpią garściami ze swojego IP i samego gatunku oferując bardzo typową fabułę – pierwszy akt nie zaskoczy raczej nikogo, kto w ostatnich latach spędził godziny przy kolejnych RPG-ach.

Sytuacja jest jednak w pewien sposób problematyczna, bo mentorem Jaxa jest... Ważna postać z pierwszego Elex. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale wystarczy, że napiszę tak: facet przeszedł wielkie nawrócenie i chce teraz pomóc w powstaniu Szóstej Siły. Możecie się spodziewać, że nie wszystkim spodoba się wizja tworzenia sojuszu z osobą, która... Do niedawna była sporym utrapieniem całego świata. Mam jednak pewną świadomość, że wydarzenia z nowej gry Piranha Bytes są tak mocno osadzone w opowieści, że trudno będzie podejść do produkcji graczom, którzy nie zapoznali się z pierwszą odsłoną. Jax systematycznie spotyka na swojej drodze znanych bohaterów, przygody są ze sobą połączone, więc przed 1 marca 2022 roku – lepiej odrobić zadanie domowe.

Elex 2 w najmniejszym stopniu nie rewolucjonizuje rozgrywki

Elex 2 - playtest - 5

Nie możecie jednak oczekiwać wielkich zmian w samej rozgrywce. Ponownie każda z frakcji zupełnie inaczej podchodzi do wydarzeń, ale może nam również zaoferować inne specjalne zdolności lub dostęp do ekskluzywnego sprzętu. Nadal niezwykle istotne okazują się wszystkie dialogi, które pozwalają nam lepiej zrozumieć akcję oraz oczywiście odpowiednio na nią zareagować. Twórcy w lekki sposób zmieniają lokalne ugrupowania, jednak nadal w Magalanie istnieje swoisty trójpodział, który zapewnia poczucie różnorodności.

Mapa została odświeżona, ale nadal możemy przechadzać się przez pustynię, by po chwili wejść do zrujnowanego miasta, a po kilku minutach dotykać stopami bujną trawę. Magalan nie przeszedł gigantycznych zmian względem pierwowzoru i nadal może zachwycać – jeśli taki nietypowy miszmasz przypadł Wam do gustu. Dużą różnicę względem pierwowzoru poczułem w przypadku jetpacka, ponieważ plecak odrzutowy trafia na nasze plecy już na samym początku przygody i zapewnia dużą swobodę w eksploracji. Sprzęt działa teraz znacznie płynniej, możemy wykorzystywać go w walce, ale jednocześnie znacznie łatwiej podróżować po świecie – wdrapywanie się na budynki lub pagórki jest przyjemniejsze. Sprzęt oczywiście ma swoje limity, ale zdobywając paliwo i znajdując warsztat, bez problemu możemy zadbać o dłuższe działanie urządzenia.

Elex 2 - playtest - 3

Gameplay jest nadal bardzo sztywny, co w zasadzie jest pewną wizytówką Piranha Bytes, a podczas rozgrywki odniosłem wrażenie, że deweloperzy zajęli się drobnymi ulepszeniami. Lepiej strzela się z broni, jednak nadal trudno tutaj mówić o wielkiej swobodzie ruchów. Nie zrozumcie mnie jednocześnie źle, bo choć rozgrywka jest toporna, to zarazem sprawia znajomą przyjemność – jeśli spędziliście dziesiątki godzin w pierwszym Elex, to możecie liczyć na znane atrakcje.

To co jednak jest dla mnie w pewien sposób niezrozumiałe, to fakt, że twórcy nie zdecydowali się na większe wytłumaczenie, dlaczego Jax w Elex 2 jest ponownie miernotą, która od podstaw musi budować swoją krzepę. Na starcie biegamy z rurką, by ponownie uciekać przed mniejszymi stworami... Nie mówiąc już o większych bestiach. Deweloperzy zdecydowali się na dość dziwny związek głównego bohatera ze swoim synem – podczas opowieści miałem wrażenie, że twórcom czegoś zabrakło, by lepiej zaprezentować ich relację.

Elex 2 może zachwycić? Tylko fanów Piranha Bytes

Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że Elex 2 to tak naprawdę produkcja „dla fanów Piranha Bytes”. Jeśli odbiliście się od drewnianej, pierwszej odsłony, to lepiej nie podchodźcie do kontynuacji... Możecie jednak mieć pewność, że jeśli pierwsza część rozpaliła Wasze gothicowe serca, to będziecie bardzo zadowoleni. Deweloperzy nie zapewniają nawet krzty rewolucji, stawiają na dość powtarzalną fabułę (przynajmniej na początku zabawy) i w ostateczności... To może się udać – choć grupa odbiorców będzie odpowiednio ograniczona.