Wychowałem się na grach RTS - sprawdźmy najlepszych przedstawicieli gatunku

Wychowałem się na grach RTS - sprawdźmy najlepszych przedstawicieli gatunku

Maciej Zabłocki | 08.11.2021, 21:30

Od początku mojego życia nie byłem konsolowcem z krwi i kości. Zamiast tego, grałem na mocnych PCtach, składając je, rozkładając i modyfikując. Wśród moich ulubionych gatunków gier królują strategie i RPG, szczególnie te staroszkolne, które podbiły serca graczy pod koniec ubiegłego wieku. Uwielbiałem też przygodówki point'n'click, jak choćby Gilberta Goodmate'a. W tym tekście chciałbym jednak przedstawić najlepsze gry strategiczne w historii. 

Gdybym miał wymienić tylko jedną strategię w którą musiałbym grać do końca życia, bez wahania wskazałbym na Warcrafta III. To przy tej grze czuję prawdziwą radość z każdego kolejnego ruchu. Przeszedłem zarówno Reign of Chaos jak i The Frozen Throne na tysiące sposobów, grając w nie regularnie od blisko 18 lat. Tą wybitną, w mojej ocenie, strategię odpaliłem nawet w tym roku, przechodząc całość fabularną w kilka wieczorów i rozgrywając dziesiątki potyczek w trybie dowolnym. Gdy mam luźną godzinkę, często wolę wskoczyć do świata Warcrafta niż uruchamiać jakąś nową i świeżą grę. Moje uwielbienie do tego uniwersum wzięło się z jeszcze z czasów drugiej części. Do dzisiaj na swojej drodze przeżyłem jeszcze uzależnienie od fanowskiego moda - DOTA oraz MMORPG - World of Warcraft. 

Zaczynałem od klasycznej strategii ekonomicznej - Transport Tycoon

Nigdy nie zapomnę, jak mój sporo starszy brat wrócił właśnie z ostatniej klasy szkoły podstawowej, przynosząc do domu wybitną strategię ekonomiczną - Transport Tycoon, wydaną w dużym, kartonowym boksie na czterech dyskietkach. Nie mogłem się od tej gry oderwać, konstruując swoje rozbudowane, wymyślne połączenia transportowe. Dzięki wsparciu fanów i rozwoju osobnego bytu, jakim jest OpenTTD, gram w te strategię do dziś, bawiąc się równie doskonale, co blisko 25 lat temu. Cała seria Tycoon odbiła się zresztą szerokim echem w mojej gamingowej przygodzie. Zagrywałem się też w RollerCoaster Tycoon czy Airline Tycoon, ale nie były to dla mnie tak wybitne produkcje, jak wspomniany wcześniej Transport Tycoon. Wersja Deluxe, rozszerzająca pole działań do czterech światów, też gości na dysku mojego komputera do dzisiaj, w tym również w swojej oryginalnej, niezmienionej wersji. 

Chociaż grałem swego czasu w Duna II, to tak naprawdę największe wrażenie zrobiła na mnie seria Command & Conquer, a szczególnie wydany w 2000 roku Red Alert II. Gdy tylko pomyślę o tej grze, mam w głowie animowane, świetnie wyglądające intro z prawdziwymi aktorami i ten genialny, rockowy soundtrack. Red Alert był grą, od której trudno mi było odejść. Zachwycał przede wszystkim klimatem i rewelacyjnym wplątaniem wątków historycznych do fikcyjnego konfliktu. Znakomicie zaprojektowano pojazdy czy rozbudowę bazy, ich animacje czy balans rozgrywki. Kilka lat później wyszedł równie udany Command & Conquer: Generals w którego gram do dzisiaj i w którym stoczyłem niezliczoną ilość sieciowych potyczek. Gra wyróżniała się przede wszystkim bardzo płynną i przemyślaną mechaniką rozgrywki w której każdy żołnierz czy pojazd mógł przesądzić o losach bitwy. 

Nie chciałbym jednak wymieniać teraz wszystkich, najlepszych gier strategicznych. Mogę o którejś z nich zapomnieć, a przecież są tak świetne tytuły jak Starcraft czy polska seria Earth, ze szczególnym uwzględnieniem odsłony 2150, przy której spędziłem najwięcej czasu. Wydana w 2005 roku kontynuacja - Earth 2160 była już znacznie gorsza, fatalnie zoptymalizowana w dniu premiery i miała denny, mało wciągający scenariusz. Próbowałem też swoich sił w Homeworld, ale odbiłem się od tej gry. Natomiast niezmiennie, olbrzymim szacunkiem darzę serię Age of Empires. Nie grałem jeszcze w najnowszą, czwartą odsłonę, ale muszę to jak najszybciej nadrobić. Przy pierwszych dwóch bawiłem się doskonale. Nie zapomnę też premiery pierwszej części Company of Heroes w 2006 roku, która z miejsca wyznaczyła dla mnie standardy pośród strategii drugowojennych. Była świetnie zrealizowana, wciągała swoim niezwykłym klimatem i urzekała brutalnym przedstawieniem ponurej wojny. Cieszę się, że na przyszły rok zaplanowano już trzecią część. 

Jakie są najlepsze gry RTS, w jakie możecie dzisiaj zagrać?

Chociaż wymieniłem już wiele doskonałych tytułów, to rzecz jasna nie są wszystkie, które chciałbym Wam polecić. Na mojej liście znajduje się przynajmniej kilka gier w które miłośnicy strategii absolutnie muszą zagrać. Jedną z nich jest wydany 28 października 2021 roku Age of Empires IV. Średnia ocen z 68 recenzji wynosi w tej chwili przyzwoite 82%, ale słyszę od swoich znajomych, że to doprawdy udana produkcja. W co jeszcze warto zagrać? Kiedyś poleciłbym Supreme Commander i World in Conflict, ale obydwie gry dość szybko się zestarzały. Nadal nieśmiertelny jest Starcraft II razem z dodatkiem, ale do niego musicie mieć albo trenera, który przeszkoli Was ze skrótów klawiszowych, albo mnóstwo cierpliwości. Gra jest w mojej ocenie idealnym odzwierciedleniem powiedzenia "easy to play, hard to master". Łatwo zbudować bazę czy zrozumieć zasady, ale dużo trudniej kontrolować dziesiątki jednostek w jednym momencie. 

Spójrzcie też na dodatek do Ashes of the Singularity o nazwie Escalation. Chociaż gra miała swoją premierę w 2016 roku, stale jest rozwijana przez twórców i dzisiaj to z pewnością jedna z ciekawszych propozycji tego gatunku. Poza tym służy jako całkiem niezły benchmark dla procesorów i kart graficznych. Nie możecie też przejść obojętnie obok rodzimego Frostpunka, który w naszej recenzji zgarnął przyzwoite 8,5/10. Zapowiedziano już drugą cześć, ale nie znamy jeszcze konkretnej daty premiery, chociaż niewykluczone, że gra zadebiutuje pod koniec przyszłego roku. Spójrzcie też na Tropico 6, które jest strategiczną grą polityczną. Wcielamy się w postać "El Presidente", czyli karaibskiego przywódcy wyspiarskiego narodu i rozwijamy nasze struktury, stale dostarczając ludności istotnych budowli, pożywienia czy transportu. Patrząc na to, co dzieje się na rynku, fani gatunku RTS nie mają zbytnio w czym wybierać. Możecie spróbować Warhammer 40,000: Dawn of War II, w którego grałem kilka miesięcy temu. To ciekawa produkcja, ale w mojej ocenie stworzona tylko dla fanów uniwersum. 

Dalej czekamy na gry, które podobnie jak kiedyś Warcraft III, kompletnie odmienią podejście do strategii dla milionów PCtowych graczy. Niestety wydany niedawno remake tej produkcji okazał się gigantyczną klapą. Stale wracam do oryginału i nie chcę nawet na oczy widzieć tego małego "potworka", którego dopuścił się współczesny Blizzard. Szkoda, że zaginęła gdzieś seria Command & Conquer, a na horyzoncie majaczy co najwyżej Company of Heroes 3 czy Frostpunk 2. Żadnych wieści o kolejnym Starcrafcie mocno mnie smuci, ale nie liczę na to w najbliższych latach. Chciałbym kolejną część Twierdzy albo Settlersów. Chciałbym też nową Dune. Nie obraziłbym się za kolejne produkcje z cyklu Tycoon, ale o tym mogę już chyba zapomnieć. A czy Wy macie jakieś ulubione strategie? Czy do którejś z tych gier chętnie wracacie do dzisiaj? Zapraszam do sekcji komentarzy. Do usłyszenia!