PS Vita przyniosło masę znakomitych gier. Te wspominam najlepiej

PS Vita przyniosło masę znakomitych gier. Te wspominam najlepiej

Kajetan Węsierski | 24.07.2021, 16:00

Choć PlayStation Vita nie wykorzystało w pełni potencjału, który miało, to nie można zapomnieć, że dostaliśmy tam kilka naprawdę interesujących gier, które warto sprawdzić, jeśli jest taka okazja. 

PlayStation Vita to konsola, która miała kosmiczny potencjał. Zaufanie fanów było, znakomite studia, które mogły zadbać o first party również. Co więcej, urządzenie powstawało niejako na barkach niezwykle udanego sprzętowo PlayStation Portable i już przed premierą zapowiadane było jako coś, co może zrewolucjonizować pojęcie grania przenośnego. Właściwie trudno jednoznacznie stwierdzić, co tu zawaliło. 

Jedno jest natomiast pewne - nie poszło tak, jak powinno. Konsola została zakopana stertą kurzu znacznie wcześniej, niż miało do tego dojść. A kolejnej iteracji nie doczekał się nikt - ani najwięksi hejterzy, ani najbardziej zaciekli fani PS Vita. Kolejne gry właściwie cały czas się pojawiały, ale można odnieść wrażenie, iż było to zdecydowanie za mało. Gracze chcieli więcej i lepiej. 

Mimo tego nie można zaprzeczyć, że na ten handheld od Sony ukazało się kilka udanych projektów. Było sporo gier, które do dziś cieszą się wielką popularnością i pewnie przeniesione na duże konsole, miałyby niemałe grono odbiorców. Pozwólcie, że przedstawię Wam te, które dla mnie były najlepsze. Tytuły, które pozostaną w mojej pamięci jeszcze na długo. I to wyłącznie w pozytywnym aspekcie! 

Spelunky

Pierwsza gra w zestawieniu to doskonale znany projekt o grotołazie z dużym nosem, który przemierza losowo generowane podziemia pełne niebezpieczeństw oraz… Skarbów! A dla tych drugich zdecydowanie warto spróbować stawić czoła przeciwnikom. Po drodze trafimy na nich, ale także na masę pułapek oraz zdradliwych przejść. Bardzo interesująca gra logiczna, która pozwalała zarwać kilka nocek. 

Killzone: Najemnik

Ogromnym błędem byłoby stworzyć taką listę i nie wspomnieć o strzelaninie od Guerrilla Games! Pierwszoosobowa perspektywa mogła początkowo zdawać się nietrafionym pomysłem, ale ostatecznie skończyło się jednym z najlepszych tytułów ekskluzywnych na PlayStation Vita. Twórcy naprawdę się postarali i można odnieść wrażenie, że wycisnęli wszystkie soki z małego sprzętu od Sony. 

Velocity 2X

A skoro już jesteśmy przy strzelaninach, to wypada wspomnieć również o przedstawicielu gatunku, ale w rzucie 2D! Velocity 2X był kolejną częścią serii od FuturLab i właściwie rozwijał po prostu to, co fani znali z poprzednich odsłon. Jedyną i największą zmianą było dodanie elementów platformowych, które miały ogromne znaczenie. Co więcej, naprawdę dobrze rozwijały mechanikę samej rozgrywki. 

The Sly Collection

Tytuł ukazał się pierwotnie na PlayStation 3 w 2010 roku i dopiero cztery lata później zadebiutował na PS Vita. Był to jednak port, którego wielu potrzebowało. Znakomitym pomysłem Sony było przerobienie jednej ze swoich najgłośniejszych ówcześnie marek na wersję przenośną. Dzięki temu wiele osób - w tym również ja - mogło poznać przygody szopa z legendarnego klanu największych złodziei. 

LittleBigPlanet: PS Vita

Ta marka jest dla wielu synonimem gier dla całych rodzin od Sony. A mały stworek, SackBoy, stanowi maskotkę firmy. Nie można być więc zaskoczonym, iż seria, która ukazywała się na każdej z konsol, odkąd tylko pierwszy raz ją opracowano, pojawiła się także na PlayStation Vita. Znakomitym dodatkiem była możliwość wykorzystywania panelu dotykowego, który dawał naprawdę dużo frajdy. 

Uncharted: Złota Otchłań 

Tu chyba nie trzeba wiele pisać, prawda? Przygody Nathana Drake’a w formie przenośnej były strzałem w dziesiątkę i czymś, o czym wielu marzyło. Co więcej, gra nie była „zaledwie” przeniesieniem poprzednich odsłon, ale zupełnie nową historią! To jeden z tych tytułów, dla których kupowało się handhelda od Sony. Uncharted: Złota Otchłań do dziś stanowi jeden z najważniejszych tytułów z tamtej konsoli. 

Rayman Legends

Nie może zabraknąć także jednej z najlepszych gier o tytułowym Raymanie. Pierwsza odsłona przeniesiona w klimatyczne 2D była ogromnym sukcesem, a w dwójce wszystko rozwinięto jeszcze mocniej. Dostaliśmy bardziej zakręcone poziomy, piękniejszą grafikę oraz całą masę pomysłowych przeciwników, z którymi aż chciało się walczyć. Sama pozycja dobrze wypadała już na dużym ekranie, ale to przenośnie robiła najlepsze wrażenie. Chyba trudno temu zaprzeczyć. 

Tearaway

Znakomity tytuł - niewiele chyba trzeba dodawać? Media Molecule pokazało klasę oraz to, na jak wiele ich stać. Gra była prawdziwym pokazem możliwości technologicznych PlayStation Vita. Korzystała przecież z kamery, wbudowanego mikrofonu oraz oczywiście dotykowych paneli. Była to gra, która robiła dla konsoli to, co dziś dla PlayStation 5 robi AstroBot. Wspominam ją naprawdę świetnie i polecam zagrać każdemu, gdy będzie okazja! 

Persona 4 Golden

O tej pozycji nie trzeba wiele pisać. Tytuł zadebiutował przecież po ośmiu latach na PC i sprzedaje się jak ciepłe bułeczki! A za rok minie dekada od pełnoprawnej premiery! I to najlepiej pokazuje, jakim jest fenomenem. Persona, jako marka, wyszła już dawno poza Azję i wbiła się do świadomości graczy w skali globalnej - a Persona 4 Golden miała w tym swój duży udział. Genialne odświeżenie, serio. 

Gravity Rush

Choć samo zestawienie jest raczej w kolejności losowej, to ta pozycja znajduje się na moim osobistym szczycie. Bezwzględna czołówka projektów, w jakie kiedykolwiek grałem. Kapitalna gra akcji, która sprawiła, że wręcz zadomowiłem się w miasteczku Hekseville. Gravity Kitten była świetną bohaterkę i nie ukrywam, że bardzo chętnie przyjąłbym kolejną odsłonę - mogłaby to być trzecia część (jako dopełnienie trylogii), a nawet spin-off. Ta seria zwyczajnie zasługuje na dalszy rozwój.