Nintendo Switch OLED mnie rozczarował... Ale gdybym miał wolną gotówkę

Nintendo Switch OLED mnie rozczarował... Ale gdybym miał wolną gotówkę

Wojciech Gruszczyk | 11.07.2021, 11:00

Nintendo ponownie zaskoczyło świat decydując się na odświeżoną konsolę. Po 4 latach od premiery pierwszego modelu, zamiast wrzucić na rynek mocniejszy odpowiednik, który zapewniłby urządzeniu drugą młodość, firma stawia na lepszy ekran i poprawiony dźwięk. Na pierwszy rzut oka trudno zrozumieć koncepcję Japończyków, ale w ostateczności to Nintendo szykuje się na miliony.

Już w 2018 roku pojawiły się plotki o dwóch nowych modelach Nintendo Switcha. Jak wiemy mniejsza propozycja ostatecznie trafiła na rynek i okazała się dobrą opcją dla graczy oczekujących wyłącznie przenośnej rozgrywki, ale nadal czekamy na mocniejszą bryłę. W ostatnich tygodniach wszystkie największe serwisy informowały o nadciągającym PROsiaku, ale Nintendo zamiast ujawnić oczekiwane urządzenie – wymienia ekran. Nintendo Switch OLED nie bez powodu zbiera mieszane opinie, ale jestem pewien, że będzie to kolejny sukces producenta, bo tę platformę nie napędza moc, a odpowiednie gry, których od 2017 roku wciąż nie brakuje.

Nintendo Switch OLED – pierwsze wrażenia są pozytywne, ale... To nie sprzęt dla każdego

Nintendo Switch OLED mnie rozczarował... Ale gdybym miał wolną gotówkę

Nintendo zdecydowało się na ruch, którego raczej nikt się nie spodziewał. Mogliśmy mieć pewność, że nadciąga nowe urządzenie, jednak wielu graczy bardzo liczyło, że spełnią się przepowiednie między innymi redakcji Bloomberg i na rynku faktycznie pojawi się konsola, która zapewni deweloperom możliwość korzystania z dodatkowej mocy. Zamiast tego już w październiku pojawi się sprzęt, który zaproponuje graczom lepszy ekran i... On podobno naprawdę robi różnicę. Już teraz pojawiły się pierwsze opinie dziennikarzy, którzy wspominają, że OLED w Nintendo Switchu wygląda wspaniale i zaoferuje nową jakość rozgrywki. Redakcje nie mogły przygotować porównań, jednak możemy mieć pewność, że takie materiały pojawią się przed premierą.

Dziennikarze jednak są zgodni, że tak Nintendo Switch OLED oferuje ulepszenia, które nie są odpowiednie dla wszystkich. Jeśli jesteście graczami, którzy chętnie podłączają urządzenie do dużego ekranu i wolą chwycić Pro Controller w ręce zamiast Joy-Conów, to w tej sytuacji nie otrzymacie żadnych nowości. Sprzęt Japończyków ma największy sens w momencie, gdy chcecie sięgnąć po nową platformę – a wcześniej nie posiadaliście Nintendo Switcha.

Można nawet odnieść wrażenie, że takie jest podejście Nintendo... Firma zamierza wrzucić do swojego sklepu lepszy dock – jeśli posiadacie klasyczny model i chcecie skorzystać z portu Ethernet, to po prostu dokupicie nową stację. Jest to na pewno dobre rozwiązanie dla klientów, jednak wyraźnie pokazuje, że Nintendo nie chce w następnych latach skupić się wyłącznie na modelu OLED. Sytuację w pewien sposób potwierdził kierownik do spraw produktu z Nintendo, który odpowiadając na jedną z wiadomości wspomniał – jeśli posiadasz Nintendo Switcha, a nie jesteś zainteresowany ekranem, to powinieneś pozostać przy wcześniej kupionym urządzeniu. Słowa zaskoczyły wielu graczy, jednak to pokazuje, że Nintendo Switch OLED według samego Nintendo nie jest adresowany dla każdego fana elektronicznej rozgrywki.

Nintendo Switch OLED to przystanek? Niektórzy dalej wierzą

Nintendo Switch OLED mnie rozczarował... Ale gdybym miał wolną gotówkę

Co jednak z tymi wszystkimi doniesieniami o mocniejszym modelu? Nintendo wspomina, że wciąż zamierza rozwijać swoją platformę, ale korporacja w żadnym miejscu nie potwierdziła prac nad mocniejszym urządzeniem. Jednak Takashi Mochizuki z Bloomberga oraz kilku innych, szanowanych dziennikarzy otrzymało informacje, według których poprawiony model Nintendo Switcha faktycznie powstaje... A nawet pierwsi deweloperzy zostali poproszeni o opracowanie swoich gier w wersji 4K. Gdzie w tej sytuacji znajduje się ta mityczna bryła?

Według najnowszej teorii – kryzys półprzewodników spowodował, że Nintendo nie chciało komplikować sprawy i wrzucać na rynek mniejszej liczby urządzeń. Firma postawiłaby swoich klientów w kłopotliwej sytuacji, ponieważ sprzęt na pewno cieszyłby się gigantycznym zainteresowaniem, a Japończycy nie mogliby sprostać oczekiwaniom. To podobno z tego powodu teraz pojawiła się wersja OLED, która według samego Nintendo nie jest dla każdego, ale wyłącznie alternatywą – świetną opcją dla graczy, którzy nie posiadali dotychczas hybrydowej platformy. OLED ma być również wyłącznie „przystankiem” i zapowiedzią, tego co pod względem ekranu możemy spodziewać się w przyszłości – bo podobno Pro nadal nadciąga...  Interesujące szczegóły przedstawił także Digital Foundry – według Brytyjczyków deweloperzy otrzymują od Nintendo trzeci devkit Nintendo Switcha. Model ADEV ma być wykorzystywany obok SDEV i EDEV, ale najnowsza propozycja posiada aż 8GB pamięci RAM – dotychczas twórcy gier mogli korzystać z 6GB, a egzemplarze dostępne dla graczy posiadają 4GB. Ta sytuacja również podsyca plotki, według których Nintendo planuje znacznie bardziej odświeżyć swoją platformę.

Pojawiają się jednak również głosy, według których Nintendo przeczeka nawet 2022 rok, by w przyszłości zaoferować prawdziwego następcę Nintendo Switcha – nie tylko odrobinę mocniejszą platformę, a konsolę, która może otrzymać znacząco poprawioną konstrukcję.

Nintendo Switch OLED mnie rozczarował... Ale gdybym miał wolną gotówkę

Japończycy stoją bez wątpienia przed trudnym zadaniem, ponieważ z jednej strony trudno podzielić tak dobrze rozwijającą się społeczność, która rośnie z miesiąca na miesiąc, ale z drugiej... Nintendo Switch potrzebuje więcej mocy. Najlepszym potwierdzeniem tych słów jest ostatnia premiera Monster Hunter Stories 2: Wings of Ruin – kapitalna gra cierpi na platformie Nintendo. Pewne niedoskonałości przypudrują kolejne aktualizacje, ale te problemy będą powracać.

Już teraz wiemy o wielu mocnych, zapowiedzianych grach first-party, które trafią na Nintendo Switcha w 2022 roku, pewnie kolejne tytuły nie zostały odkryte, a nie próżnują także deweloperzy third-party. Nintendo Switch jest genialną platformą, jednak coraz częściej pojawiają się głosy deweloperów, którzy mówią wprost – nie mogą wrzucić swoich gier na tę konsolę z powodu braku mocy. Pewnym wyjściem pozostaje chmura, ale z tego rozwiązania nie mogą skorzystać wszyscy gracze.

Nintendo Switch OLED mnie rozczarował, ale gdybym miał wolną gotówkę...

Ja jestem jednym z tych graczy, który może śmiało powiedzieć: „nie na takiego Switcha liczyłem”, ale zdaję sobie sprawę, że nie do końca jestem w grupie odbiorców tego urządzenia. Jasne, zawsze można rzucić plastikiem i powiedzieć „biorę”, jednak patrząc na to zdroworozsądkowo – Nintendo Switch OLED będzie najciekawszą opcją dla graczy, którzy aktualnie nie posiadają hybrydowej platformy, a chcą zagrać w wiele fantastycznych gier Nintendo.

Mam zarazem z najnowszą propozycją Japończyków pewien problem – w ostatnich tygodniach spędziłem z Nintendo Switchem dziesiątki (a może już nawet setki) godzin, głównie trzymając konsolę w dłoniach. Grałem w domu, w sklepie, w parku, u teściów, a nawet zdarzyło się kilka sesji w samochodzie... I gdybym miał wolną gotówkę, to pewnie sięgnąłbym po taki sprzęt, bo przynajmniej aktualnie najwięcej czasu spędzam właśnie przy Nintendo Switchu.

Nintendo Switch OLED nie jest urządzeniem dla wszystkich, jednak nawet w tej sytuacji pod koniec roku bryła będzie cieszyć się gigantycznym zainteresowaniem. Na propozycję zdecydują się nowi gracze, a pewnie nawet posiadacze klasycznych modeli będą chcieli doświadczyć ulubionych gier w lepszym wydaniu – bo sam OLED robi tutaj odpowiednią różnicę. Wszystko za sprawą jednego z największych atutów Japończyków – gier. Od początku 2021 roku rynek jest zasypywany ciekawymi, ekskluzywnymi produkcjami, których często brakuje na konkurencyjnych platformach.

A Wy zamierzacie sięgnąć po Nintendo Switcha OLED?

To gdzie masz ten telezor?!

Telezor? To jest coś takiego?
49%
Nie wiem, przyszedł jakiś król cyganów, posmarował mi ekran pokrojonym ziemniakiem, a potem... Heh, ugryzł go. Telezor w sensie.
49%
Włożyłem do niego pada i mi obrazu nie pokazuje. Może za mocno wkładałem...
49%
Ja tam nie paczę w telezor. Tam same seksy i marihunanen. Se wole do rzeki wejść!
49%
Pokaż wyniki Głosów: 49
cropper