Te gry dostępne na PS5 zasługują na Oscara za fabułę. Najlepsze scenariusze potrafią porwać serca

Te gry dostępne na PS5 zasługują na Oscara za fabułę. Najlepsze scenariusze potrafią porwać serca

Kajetan Węsierski | 12.04.2021, 22:00

Dziś największe gry wideo bardzo często w dużej mierze stawiają na zaserwowanie jak najlepszych doznań fabularnych. I pokuszę się o stwierdzenie, że wiele z nich mogłoby stawać w szranki z produkcjami filmowymi. Pozwólcie, że przedstawię Wam te, w które można zagrać na PS5, a które moim zdaniem prezentują się w tym temacie najlepiej.

Gry wideo mogą się wyróżniać pod wieloma względami. Czasem dostajemy takie, które powalają mnogością mechanik i samym pomysłem na ich wykorzystanie (jak choćby nowe tytuły z serii Mario), a innym razem mamy takie, które na pierwszym miejscu stawiają doznania wizualne i możliwości artystyczne (o granicach na tym polu pisałem w tym tekście). Są jednak również inne aspekty, na które twórcy coraz częściej zwracają uwagę.

Już od jakiegoś czasu za jeden z fundamentów dobrej gry wideo uznaje się fabułę – obecnie twórcy chętniej idą w stronę filmowości i doznań, które znamy z największych kinowych blockbusterów. Czy to dobrze? Cóż, dopóki gra dalej zostaje grą, chyba nie możemy narzekać. A pozwala to niekiedy jeszcze bardziej poczuć się, jak jeden z bohaterów wielkiego filmu. Przecież wszyscy chcemy immersji, prawda?

I to właśnie na tym skupimy się w dzisiejszym tekście. Chciałbym przedstawić Wam kilka gier, w które można zagrać na PlayStation 5, a które zasługują na oscarową statuetkę za swoje rozwiązania fabularne i scenariusz. Jestem przekonany, że wiele tytułów może być kwestią gustu, więc pamiętajcie o tym. A jeśli uważacie, że jest tytuł, który również powinien dołączyć do poniższych, koniecznie wspomnijcie o nim w sekcji komentarzy poniżej. Tymczasem przejdźmy do sedna.

Metal Gear Solid 5: The Phantom Pain

Serię MGS można kochać lub nienawidzić. Podobnie jest z samym stylem twórcy marki, Hideo Kojimą. Nie można mu jednak odmówić tego, że dzieła, za które odpowiada, zawsze gwarantują iście kinowe doznania - i to nie tylko pod kątem akcji. Fabuła zawsze ma głębię, a liczne intrygi oraz przeplatające się wątki sprawiają, że czujemy ogromny szacunek dla twórcy. Głównie za to, że bezproblemowo jest w stanie to uporządkować.

Gone Home

Czy historia, w której nie ma bezpośrednich interakcji międzyludzkich może mieć niesamowitą fabułę? Oczywiście, że tak! A Gone Home od The Fullbright Company jest tego najlepszym przykładem. Całość opowieści poznajemy poprzez czytanie licznych listów oraz notatek, dzięki czemu wszystko zdaje się składać do kupy, a coraz więcej pytań otrzymuje odpowiedzi. Jest to przy tym tak wybitnie ubrane w tajemniczą otoczkę, że ciężko się oderwać.

Firewatch

Najlepszy dowód na to, że fabuła nie musi być pełna wybuchów, strzelanin i akcji rodem z filmów Michaela Baya. To spokojna i bardzo artystycznie zaprezentowana opowieść o samotności i dojrzewaniu. Została jednak poprowadzona tak sprawnie, że nie ma ani sekundy na nudę. To po prostu historia, którą warto poznać. Nie mam wątpliwości, że mogłaby podjeść do walki o statuetkę i nie miałaby się czego wstydzić.

What Remains of Edith Finch

Choć gra od Giant Sparrow, która debiutowała w 2017 roku, może być oceniana różnie, to nie można jej zarzucić braku fabularnej głębi. Scenariusz został napisany naprawdę świetnie, a badanie losów tajemniczej rodziny wciąga jak mało co. Co więcej, liczne plot twisty i zawiłości w historii sprawiają, że obcowanie z projektem dostarcza naprawdę masy skrajnych emocji. Zdecydowanie warto poznać tę opowieść.

Red Dead Redemption II

Choć złoty okres dla westernów w kinie przeminął, to jestem przekonany, że wszyscy doceniliby historię gangu Van Der Linde oraz samego Arthura Morgana. Rockstar zaserwował nam bowiem prawdziwy emocjonalny rollercoaster, podczas którego płaczemy, śmiejemy się, denerwujemy i chillujemy razem z bohaterami. Nie mam wątpliwości, że Oscar za fabułę mógłby powędrować do RDR2.

The Last of Us

Podróż dwóch osób - samotnej dziewczynki po przejściach i mężczyzny, który poznał ból straty (i to niejednokrotnie). Wszystko to w klimatach wszechobecnej apokalipsy i zarażonych, którzy zmieniają się w ześwirowane monstra. Jestem przekonany, że większość rozkleiłaby się na końcu, a już nadchodzący serial od HBO bez wątpienia złapie mnóstwo statuetek dla produkcji epizodycznych.

Ghost of Tsushima

Wiem, że dla wielu osób ubiegłoroczny hit od Sucker Punch Productions jest zwykłą grą o odbijaniu wiosek i walce z samurajami - spotkałem się nawet z określeniem, że to „japoński Far Cry”. I nie mogę się z tym bardziej nie zgodzić! To cudowna historia o wewnętrznej zmianie i podróży - po wyspie oraz w kierunku zrozumienia siebie i swoich motywów. A wszystko to w formie hołdu dla największego azjatyckiego reżysera w historii. Cudowna opowieść.

Control: Ultimate Edition

Panowie w garniturach, którzy w dużej mierze odpowiadają za wręczanie Oscarów, bez wątpienia doceniliby tytuł od Remedy Entertainment. W końcu nie od dziś wiadomo, że lubią kino artystyczne. A w tym przypadku również fabuła ma ogromne znaczenie. I choć oczywiście poznanie jej odbywa się przez masę zapisków i rozrzuconych „znajdziek” to bez wątpienia stanowi jedną przemyślaną całość. Polecam liczne wideo-eseje na YouTube, które rozkładają to na czynniki pierwsze.

Disco Elysium: The Final Cut

Tego tytułu po prostu nie mogło tu zabraknąć! W mojej recenzji wersji na nową generację od Sony wspominałem, że choć błędy oraz różnego rodzaju potknięcia twórców są chlebem powszednim tego wydania, to fabuła wciąż wszystko ratuje. To, w jaki sposób płynie tu historia, jest po prostu czymś wybitnym. Zdecydowanie warto poświęcić kilkadziesiąt godzin, aby się z nią zapoznać. Gwarantuję, że nie pożałujecie.

Detroit: Become Human

W tym tytule zawarto chyba wszystko - od kontrowersji związanych ze sztuczną inteligencją i androidami, przez podejście do mniejszości i dyskryminację, aż po problemy rodzinne, traumę i społeczeństwo w krzywym zwierciadle. Jest dosłownie wszystko, co mogłoby świetnie i bardzo mocno podziałać na potencjalnych widzów. I choć całość jest formą interaktywnego filmu, to wciąż pozostaje kapitalną grą.

cropper