Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Mateusz Wróbel | 22.01.2021, 21:45

Na PS Store pojawiło się demo Resident Evil Village. Ograliśmy je od A do Z i przygotowaliśmy dla Was materiał, w którym piszemy o naszych wrażeniach z obcowania z najnowszą produkcją Capcomu - zapraszamy do rozwinięcia!

Na wczorajszy pokaz REShowcase czekałem z wywieszonym jęzorem. W temacie Resident Evil ufam insiderowi o nicku AestheticGamer, który parę dni przed imprezą oznajmił, iż oprócz daty premiery, gameplayu oraz trailera z Resident Evil Village, otrzymamy również wersję demonstracyjną nadchodzącej odsłony popularnej serii Capcomu. I tak się stało, bowiem wersja demonstracyjna owej gry pojawiła się w sklepie Sony tuż po północy. Postanowiłem ją ograć i zdać Wam krótką relację z tego, jak według mnie prezentuje się - oczywiście w obecnej wersji - REVillage. Bez zbędnego przedłużania, zaczynajmy!

Zabawę w demku zaczynamy jako anonimowa sprzątaczka zamku, w którym rozegra się akcja. Bohaterka oraz inne służące zostały zaciągnięte wbrew ich woli do piwnicy, gdzie musiały przeżyć istny koszmar, z którym poradziły sobie jedynie te z najsilniejszą psychiką. Podczas przechodzenia między salami możemy spotkać dawne koleżanki - jedna z nich się powiesiła, druga straciła połowę ciała (można uznać, że oprawca grzebał w jej wnętrznościach), a trzecia została zamordowana dosyć niedawno. To nie było miłe wprowadzenie, ale kto powiedział, że wampirzyce z REVillage będą się łaskawie obchodzić ze swoimi pionkami?

Eksploracja pomaga w każdym przypadku

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

W Resident Evil Village, podobnie jak w poprzednich częściach serii, ogromną rolę odegra eksploracja otoczenia i zbieranie przedmiotów. To, że sterujemy służącą dowiedziałem się właśnie z bardzo ciekawie napisanych notatek, na które natknąłem się w rozmaitych celach. Sami twórcy nie sugerują nam, w kogo buty wchodzimy w wersji demonstracyjnej, ponieważ ani razu nie widzimy choć kawałka ciała grywalnego bohatera - czy to przy otwieraniu drzwi, czy przy przecinaniu łańcuchów (w tym przypadku dłoni). W pierwszej kolejności odniosłem wrażenie, że REVillage stracił niektóre animacje, cofnął się do tyłu względem poprzednika, ale oglądając raz jeszcze materiały z wczoraj zrozumiałem, że już samo demko jest poniekąd zagadką, którą musimy sami rozwiązać.

Oprócz notatek zbieramy również narzędzia. Na potrzeby wersji próbnej do swojego plecaka wrzuciłem przecinak, śrubokręt, pierścień z okiem, a także klucz. W przypadku tego trzeciego itemku zostałem zmuszony otworzyć swój ekwipunek i dokładnie obejrzeć pierścień, aby wyciągnąć z niego drugi przedmiot - w tym przypadku oko, które potem włożyłem do drzwi, otwierając tym samym sobie drogę do zamkniętego jak dotąd pomieszczenia. Więc, podobnie jak w przypadku RE7, istotną rolę w rozgrywce odegra analizowanie zdobytych przedmiotów. Wrzucenie do plecaka zamkniętego słoika nie pozwoli nam pchnąć fabuły do przodu, bowiem będziemy musieli go odkręcić, a potem wydobyć z niego - przykładowo - karteczkę z kodem do sejfu. 

Parę zmian w gameplayu

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Odniosłem natomiast wrażenie, że znacznie trudniej dojrzeć teraz rzeczy, z którymi możemy wejść w interakcję. O ile mnie pamięć nie myli - w remake'ach oraz "siódemce" wystarczyło jedynie zbliżyć się do danego przedmiotu, co skutkowało pojawieniem się na ekranie odpowiedniego wskaźnika informującego odbiorcę, że coś tutaj jest do zebrania. Teraz ten wskaźnik jest ciężej zauważyć, a aby zebrać jakiś przedmiot musimy podejść maksymalnie do miejsca, w którym się znajduje. 

To samo tyczy się przedmiotów znajdujących się niżej (np. dolne szafki w kredensie czy notatki leżące na podłodze). Teraz niemalże za każdym razem musimy kucnąć, aby otworzyć czy zebrać jakiś element znajdujący się przy nodze bohatera, nawet wtedy, gdy skierujemy na niego wzrok. Dla osób uwielbiających "całować ściany" jest to wisienka na torcie, ale dla zwykłych graczy może to być ogromny minus, który spowoduje, iż czasami przeoczą bardzo interesujące, może i nawet fabularne itemy.

Demo REVillage ma problemy z optymalizacją

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Produkcja chodzi na PlayStation 5 w rozdzielczości 4K i w 60 klatkach na sekundę. I o ile produkcja prezentuje się niesamowicie (wszystkie screeny w artykule są mojego autorstwa, więc możecie sprawdzić na własne oczy, jak "na surowo" prezentuje się REVillage) za sprawą ogromnej dbałości o detale, tak tego samego nie mogę powiedzieć o optymalizacji. 

Gdy byłem w piwnicy produkcja chodziła w stałych 60 klatkach na sekundę. Podobnie sytuacja wyglądała będąc na górnym poziomie zamku - natomiast w trakcie zwiedzania holu FPS-y spadły nawet do - na oko - liczby 50-55, a podczas walki z wampirzycą, której towarzyszą owady, nawet 50 klatek na sekundę nie było, co mocno wybiło mnie z rytmu - ucieczka przed przeciwniczką nagle stała się zdecydowanie mniej przyjemna.

Jest bardzo dobrze, ale nie wzorowo

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

I to by było na tyle. Demko REVillage można ukończyć w 10-15 minut i nie oferuje nic więcej, aniżeli to co opisałem powyżej. Na pewno zabrakło łączenia przedmiotów, widoku na sloty w ekwipunku, parowania ciosów, animacji otwierania drzwi czy nawet samego strzelania, ale z tym będzie można zapoznać się już 7 maja w pełnej wersji gry Capcomu. A może i trochę wcześniej, o ile japońscy deweloperzy będą chętni umożliwić dziennikarzom obszerny playtest produkcji.  

Jeśli mam być z Wami szczery, to wersja demonstracyjna nadchodzącego wielkimi krokami Residenta mnie nie zachwyciła. Czuć było oczywiście mroczny klimat (zresztą jak w każdym Residencie), parę zmian w gameplayu, choć i tak jestem pewny, że spora część zainteresowanych uzna, iż jest to Resident Evil 7.5, oprawa graficzna robi wrażenie, ale i tak nie mamy tutaj do czynienia z, jak to się mówi, "true next-genem". Mam natomiast ogromną nadzieję, że optymalizacja przez te trzy i pół miesiąca zostanie znacząco poprawiona, bo nie chciałbym w pierwszej fazie starcia z wrogiem strzelać do niego bawiąc się w 60 FPS-ach, a przy drugim segmencie walki w 40, bo to bardzo mocno psuje zabawę.

Ah, zapomniałbym - w ramach ciekawostki pragnę dopowiedzieć, że wersja demonstracyjna oferuje masę języków (m.in. francuski, chiński, japoński, angielski, włoski, niemiecki), ale nie polski. Wciąż nie wiadomo, czy Resident Evil Village zaoferuje w ogóle polską lokalizację - według Steama, nasz język jest "nieobsługiwany". Warto przypomnieć, że demo RE2 czy RE3 Remake polskie napisy posiadało.

A teraz podsyłam resztę obiecanych fotek:

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

Resident Evil Village - testujemy najnowszą grę Capcomu. Niesamowity klimat, sporo eksploracji i spadki FPS-ów

 

cropper