Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

Kajetan Węsierski | 17.12.2020, 21:30

Śnieg za oknem, święta się zbliżają, więc aura białego puchu otacza nas z każdej strony. Warto przyjrzeć się grom, które skradły nasze serca swoimi krainami pełnymi mrozu i chłodu!

Troszkę przyszło nam na to czekać, ale śnieg wreszcie poprószył porządnie, wpuszczając nas w iście świąteczny klimat. I czego by nie mówić – można bowiem po prostu nie lubić tego zimna i zasp białego puchu aż po horyzont – jest to sceneria naprawdę imponująca. Wielu osobom kojarzy się z wewnętrznym ciepłem i atmosferą, którą wszyscy pamiętamy z czasów, gdy czekało się na przyjście Mikołaja.

Z majestatyczności tegoż zjawiska zdają sobie sprawę twórcy, oczywiście także ci, którzy pracują przy grach wideo. Z tego względu przez lata powstała cała masa pięknych etapów oraz krain, które pełne były śniegu i zapadały nam w pamięć na długo. Przytoczę dziś dziesięć przykładów, które są dla mnie najbardziej ikoniczne i zwyczajnie najładniejsze. Będą tu krainy, które trafiły po prostu za rozmach, z jakim zostały przygotowane oraz takie, które zwyczajnie trzeba wspomnieć, albowiem są dziś wręcz kultowe!

Jeśli macie swoją ulubioną „śnieżną” grę wideo, koniecznie wspomnijcie o niej w sekcji komentarzy! Jestem pewien, że wielu z Was podrzuci naprawdę ciekawe pozycje, więc czekam na propozycję. Tymczasem przejdźmy do dyszki!

Super Mario 64 (1996)

Zbiór gier otwiera pozycja, która zawiera w gruncie rzeczy tylko jeden głośny etap związany ze śniegiem – mowa o Cool, Cool Mountain. Jest to jednak poziom tak kultowy, że musiałem go tu umieścić. Jestem przekonany, że większość z Was miała okazję zbierać gwiazdki na tym poziomie i w pełnym stresie uciekała przed miażdżącą kulą śnieżną! Jak tylko odpaliłem sobie gameplay na YouTube, wspomnienia wróciły błyskawicznie.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

Ghost of Tsushima (2020)

W jednej z najlepszych gier tego roku dostaliśmy mapę, którą w rzeczywistości podzielono na trzy regiony – ostatni z nich, gdzie działa się lwia część akcji Aktu III, pokryta była śnieżnym puchem. I muszę przyznać, że sprawiało to ogromne wrażenie. HDR robił robotę, a biała pokrywa cudownie wyglądała oświetlana przez poranne słońce. Wizualnie zdecydowanie czołówka i to nie tylko ostatnich miesięcy.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

Far Cry 4 (2014)

Choć w tym przypadku śnieg wiązał się z faktem, że często przemierzaliśmy górskie tereny położone niewiarygodnie wysoko, to i tak warto tu o nich wspomnieć. Zawsze wypadały bowiem kapitalnie, a wespół ze świetnym klimatem samej produkcji, niejednokrotnie mogliśmy poczuć się, niczym legendarny Simo Hayha, ale ze specjalną kuszą! Jestem przekonany, że jeszcze nieraz wrócę w okolice Kyratu.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

SSX (2000)

Nie będę ukrywał – to jedna z moich ulubionych gier na PS2. Za dzieciaka zagrywałem się w nią całymi godzinami i zupełnie mnie to nie dziwi. Choć dziś grafika nie robi już takiego wrażenia jak wcześniej (wyobraźnia robiła swoje), to wciąż doceniam klimat śnieżnych sportów ekstremalnych, jakie zaoferowano. Możliwość sunięcia po mroźnych stokach, wykonując przy tym liczne akrobacje i nabijając coraz więcej punktów, to prawdziwa gratka dla wszystkich wielbicieli podobnych tytułów.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

The Elder Scrolls V: Skyrim (2011)

Tu, podobnie jak we wspomnianym wcześniej Far Cry 4, najlepiej wspominam śnieg, który jawił się na terenach położonych wysoko w górach. Pamiętam, jak mocno oddziaływały na mnie te wszystkie świątynie, do których trzeba było dostać się przez tysiące schodów oraz zamiecie, które wręcz uderzały nas w twarz mroźnymi płatkami śniegu. Fakt, że całość przedstawiona była w FPP, dodawał do immersji naprawdę wiele.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

Assassin’s Creed Valhalla (2020)

Kolejna gra z tego roku (i wcale nie ostatnia), która pojawia się w ramach zestawienia. Nie można jednak zwyczajnie olać tego, jak świetnie Ubisoft przedstawił zaśnieżony świat. Najnowsza odsłona serii Assassin’s Creed, która pozwoliła nam wejść w szeregi wikingów, ciągnęła nas po całym mnóstwie mroźnych krain i robiła to z ogromnym wyczuciem. Muszę przyznać, że to zdecydowania czołówka, jeśli chodzi o potencjał robienia wzorków w śniegu, a zorza... Sprawdźcie sami!

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

Horizon: Zero Dawn – The Frozen Wilds (2017)

Pod względem wizualnym tytuł z 2017 roku od Guerrilla Games robił ogromne wrażenie, ale to, co zaoferowano nam w ogromnym DLC, weszło na nowy poziom. Nowa kraina wyglądała po prostu przepięknie. Sama fizyka śniegu nie była powalająca, ale w gruncie rzeczy nie musiała być – cudowne widoki w oddali wystarczająco angażowały uwagę. Na dodatkową wzmiankę zasługują także bestie, na które mogliśmy się tam natknąć, a które genialnie nawiązywały do klimatu.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

Halo 3 (2007)

Oj tak, świetnie pamiętam te godziny spędzone w trybie wieloosobowym na zaśnieżonych mapach... Moim faworytem było zjawiskowe Avalanche, które w 2007 roku robiło niesamowite wrażenie. Warto wspomnieć też o Snowbound, gdzie genialnie przeplatano klimat Sci-Fi z mroźną zimą. Choć dziś niektóre elementy mogą wydawać się nieco przestarzałe, to wciąż, jako całość, gra dobrze się broni.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

The Last of Us 2 (2020)

Powiem wprost – sequel The Last of Us to dla mnie najwyższa półka, jeśli chodzi o grafikę na poprzedniej generacji. To, jak pieczołowicie twórcy podeszli do każdego detalu w grze, zasługuje na najwyższe pochwały. Podobnie było ze śniegiem i choć nie towarzyszył nam on podczas całej rozgrywki, to momenty, w których go nie brakowało, robiły wrażenie. Można było poczuć chłód, po prostu siedząc na kanapie przed telewizorem.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

Red Dead Redemption 2 (2018)

Chyba nie muszę tu nic tłumaczyć? Każdy, kto miał okazję choć przez chwilę pobyć w najnowszej grze od Rockstar na pokrytych puchem terenach, zgodzi się bez zająknięcia, że pozycja ta musi się znaleźć w takim zestawieniu. Nigdy wcześniej, ani później (przynajmniej dotychczas), nie widziałem lepiej zrobionego śniegu w grach i nie czułem większej immersji przy przedzieraniu się przez zaspy. Wszystko tu zagrało. Liczę, że twórcy gier będą szli właśnie w takim kierunku.

Wyczekiwany śnieg za oknem. Przypominamy gry z najlepszymi śnieżnymi krainami

cropper