PS Site Planet: Z DualShockiem wśród zwierząt – Smoki

PS Site Planet: Z DualShockiem wśród zwierząt – Smoki

Jaszczomb | 24.05.2014, 14:59

Po świniach i pszczołach nadszedł czas na nieco groźniejsze okazy. Czemu samce smoków mają problemy łóżkowe, czy osobniki z możemy nazwać nazwać smokami i który latający jaszczur potrafi jeździć na deskorolce? Zapraszam.

Zbliża się czerwiec. Za tydzień ostatni już wykład i rozpoczęcie sesji. To też ostatni dzwonek dla tych, którzy omijali wcześniejsze zajęcia. Uczyć się warto, bo studenci z najlepszymi ocenami zostaną nagrodzeni! Ale więcej o tym za tydzień... no, po wykładzie powiem co nieco.

Nadchodząca sesja to także końcówka programu nauczania. Nie było żadnych nieobecności z mojej strony, tematy omówiliśmy zgodnie z rozkładem i dziś możemy zająć się nieco bardziej fantastycznymi stworami. Przygotujcie więc zbroję z żaroodpornych naczyń babci, bo ruszamy na...

SMOKI

 

Legendarne kreatury o cechach jaszczurów i węży, bohaterowie mitów, legend i tatuaży niezbyt pomysłowych ludzi. Zwykle chodzą w parze z Lochami, przez co inne mityczne stwory robią sobie z nich jaja, że niby wchodzą w zażyłości z samicami świń. Smoka jednak nie należy w żadnym wypadku drażnić, gdyż dziś szewcy nie oferują już usług smokobójczych i możemy znaleźć się w tarapatach.

Smoki, z wyjątkiem czarnej owcy Tabalugi, uwielbiają błyskotki, które składają w swoim legowisku. Ze skrzydlatych skner najbardziej zasłynął gapa Shenron – niby bóg, a ciągle gubi swoje smocze kule. W zamian za dostarczenie mu ich wszystkich, Shenron oferuje takie atrakcje jak wskrzeszenie zmarłych lub dostarczenie damskich majtasków:

 

 

Zwane latającymi jaszczurami, smoki posiadają łuski, krótkie rączki, skrzydła oraz ostro zakończony ogon. Wszystko to ma budzić postrach, czym rekompensują sobie niewielkie doświadczenie w sferze seksualnej – by uniknąć wstydliwych sytuacji wybierają równie zielone ludzkie dziewice, ew. owce. Być może nie są to odpowiednie gabaryty, ale smoczyce ich nie potrzebują do złożenia jaj, a popędu nie oszukasz.

Czas na najważniejsze role smoków na konsolach PlayStation. 

A zaczniemy od...

Seria Spyro the Dragon

 

Obok Crasha, maskotka pierwszego PlayStation i klasyk trójwymiarowych platformówek. Fioletowy smok Spyro urozmaicił dzieciństwo wielu graczy, ale też nauczył ich, że dorastanie wiąże się głównie z zawodem i smutkiem, ukazując się w sequelach na PlayStation 2. Dzisiaj Spyro znajdziecie w popularnej serii gier z figurkami Skylanders, chociaż nie przypomina już pociesznej postaci z oryginalnej trylogii. A już na pewno nie potrafi trzaskać tricków na deskorolce:

 

 

Dragon’s Dogma

 

Ur-Dragon jest bossem tak potężnym, że pokonanie go nie jest obowiązkowe do ukończenia gry, a nawet jeśli uda Wam się go ubić samemu, to dopiero początek. Prawdziwą moc smok ten pokazuje w Sieci – gracze z całego świata starają się zadać mu jak najwięcej obrażeń, choć nawet najpotężniejsze ataki ledwo ruszają jego pasek życia. Jedyny taki skrzydlaty twardziel, który ulega dopiero wspólnej pracy setek, jeśli nie tysięcy, wojowników

 

Mortal Kombat

 

Jeszcze w pierwszej odsłonie Mortal Kombat, Liu Kang był spokojnym i opanowanym mnichem Shaolinu. W walce używał gołych pięści, a jego Fatality obijało dotkliwie twarze przeciwników, ale nie wydawało się ich zabijać. Wszystko zmieniło się wraz z sequelem, kiedy to nasz Liu wykańczał przeciwników… zamieniając się w smoka i odgryzając ich głowę z tułowiem, pozostawiając same nogi. I dlatego to jego, a nie Onagę, zobaczycie na filmiku poniżej:

 

 

Lair

 

Wiele mieliśmy gier pozwalających latać i siać spustoszenie jako smok, jednak zwykle były to produkcje mocno średnie (patrz Savage Skies, Dragon Rage). Gdy na rynku pojawiło się PlayStation 3, jego moc  i żyroskop pada SIXAXIS miało przetestować Lair – tytuł, w którym kontrolujemy zionący ogniem zwiastun zagłady za pomocą wychyleń pada. Mała precyzja? Tłumaczmy to sobie masywnym cielskiem kreatury:

 

 

The Elder Scrolls V: Skyrim

 

Nie mogło zabraknąć Skyrima. Wielkie i potężne smoki robią tam na nas wrażenie od chwili, gdy przypadkiem ratują bohatera od egzekucji, do… pierwszego bezpośredniego starcia. W założeniu świetny pomysł – losowo atakujące nas potwory, w dodatku dusze zabitych pozwalają uczyć się rozmaitych okrzyków. Cała magia jednak znika, gdy kładziemy pierwszego smoka trupem w parę minut, a największym problemem staje się dylemat – co wywalić z ekwipunku, żeby wziąć ze sobą te ciężkie kości. Przynajmniej Alduin, nordycki bóg zniszczenia, po którego musieliśmy lecieć w zaświaty, dawał radę.

 

 

Far Cry 3: Blood Dragon

 

Samodzielny dodatek poszedł trochę na łatwiznę – w końcu jak można nazwać Krwawym Smokiem coś, co nawet nie ma skrzydeł? Tak naprawdę bliżej mu do warana z Komodo niż porywającego dziewice jaszczura. Czy jednak można pominąć potwora, który świeci czerwonym neonem w furii i potrafi wyczyścić cały wrogi obóz, bo akurat wyczuł tam swój przysmak – SERCE?

 

 

Seria Bubble Booble

 

Czym zakończymy wykład? Czy będzie to czarny smok z Dark Souls? A może coś z serii Dragon Age? Nie! Nostalgiczny powrót do bąbelkowych smoczusiów Buba i Boba! Para bohaterów zamiast ognia pluje bąblami-pułapkami, a złapany w ten sposób przeciwnik ginie po przekłuciu swojego więzienia. Krew z niego nie uleci, ale ciało zamieni się w kiść bananów czy inny owoc, nieme i bezsilne wobec wygłodniałych smoków!

 

...

Za tydzień już ostatni wykład przed sesją, a w nim poznacie warunki zaliczenia i nagrody za najlepsze oceny. Nie mogę zdradzić za wiele, ale będą to gry na PS4! Także uczcie się pilnie!

Które smoki w grach najprzyjemniej wspominacie? Z którymi się męczyliście? Które zrobiły na Was największe wrażenie?

Nie zapominajcie stale poszerzać horyzontów wiedzy, bo znajomość materiałów wybuchowych nie tkwiła w programie standardowej edukacji szewskiej Dratewki!

Dr Antoni Jaszczomb

 

Komentarze (12)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper