Graliśmy w Telefrag VR - arena shooter w VR? To działa!

Graliśmy w Telefrag VR - arena shooter w VR? To działa!

Rozbo | 01.09.2018, 17:00

Dość ciężko sobie wyobrazić grę pokroju Quake III Arena czy Unreal Tournament w środowisku wirtualnej rzeczywistości, gdzie z goglami na oczach trzeba walczyć z orientacją oraz o to, by nie pozbyć się zawartości żołądka. Polski zespół z Anshar Studios przekonuje jednak, że wyobraźnia nie ma granic... 

Mowa o Telefrag VR - grze, która w pełnym VR ma zaoferować wrażenia godne arena shooterom. Testowany kod był wersją pre-Alpha, co oznacza, że bardzo wiele może się tu jeszcze zmienić, włącznie z oprawą graficzną, sterowaniem czy balansem. Ale pewien feeling płynący z gry i jego fundamentalne założenia już zostały zbudowane. Przy moim pierwszym kontakcie i rozmową z ekipą odpowiedzialną za grę cały czas z tyłu głowy siedziało mi nie tyle pytanie "czy to działa", ale bardziej " skąd taki tytuł"? Cóż, bardzo szybko przekonałem się o tym, wskakując w rozgrywkę.

Telefrag to pojęcie znane jeszcze z czasów Dooma i polegało na tym, że teleportowaliśmy się w miejsce zajmowane już przez przeciwnika, co oznaczało jego zgon. W grze Anshar Studios słowo to zyskuje jednak zupełnie nowego znaczenia. Otóż w trakcie meczy 1 na 1 musimy nie tylko się ciągle poruszać, orientować w trójwymiarowej przestrzeni, ale i aktywnie używać urządzenia teleportującego nas na nieznaczne odległości. Po pierwsze pełni ono najszybszą i najbardziej efektywną funkcję przemieszczania po mapie. Jest to ważne tym bardziej, że areny w Telefrag VR to nie płaskie powierzchnie, tylko skomplikowana plątanina sufitów i ścian, do których normalnie można się przyczepić. Celujemy naszym teleporterem na ścianę i zaraz tam lądujemy. Stanowi to oczywiście dodatkowe wyzwanie w kwestii orientacji w terenie (taka nagła zmiana perspektywy potrafi porządnie namieszać nam w głowie), ale jest też istotnym narzędziem strategicznym. Po drugie, ów teleporter to także broń, bo jeśli wycelujemy nim w przeciwnika i uaktywnimy, to wówczas lądujemy dokładnie w jego miejscu, rozrywając go na kawałki. To jest właśnie tytułowy telefrag i zarazem niesamowicie satysfakcjonująca taktyka pozwalająca w efektowny sposób pozbyć się oponenta.

Oprócz wspomnianego teleportera mamy oczywiście do dyspozycji garść bardziej standardowych pukawek, takich jak karabin plazmowy czy wyrzutnia rakiet. Każdorazowo przed rozgrywką wybieramy jeden z trzech loadoutów. Twórcy planują, że nowe będziemy zdobywali w ramach nagród za mecze. Gracze będą też mogli zdobywać je od pokonanych przeciwników. 

Wiem, że brzmi to wszystko nad wyraz abstrakcyjnie. Ja również nie mogłem sobie wyobrazić, że to działa, dopóki nie założyłem gogli VR na głowie (testowałem grę na Oculus Rifcie wraz z kontrolerami ruchowymi Oculus Touch, ale gra przygotowywana jest też pod kątem HTC Vive, a w przyszłości również PS VR). Sterowanie jest bardzo intuicyjne - prawym kontrolerem celujemy i strzelamy standardową bronią, zaś lewym - naszym urządzeniem teleportującym. Największym wyzwaniem w trakcie meczy jest szybka orientacja. Jest to też największa zaleta gry - w środowisku trójwymiarowym zyskuje bowiem zupełnie innej wagi niż w standardowych arena shooterach, gdzie po prostu musimy nauczyć się na pamięć mapy. W Telefrag VR musimy przede wszystkim na bieżąco zmieniać punkt odniesienia. Zazwyczaj o wygranej lub porażce decyduje nie tylko refleks i celność, ale i odpowiednio szybkie ogarnięcie otoczenia. 

To bardzo świeże podejście do tego typu rozgrywki i w trakcie kilku moich meczy bawiłem się naprawdę dobrze, z zaskoczeniem stwierdzając, że to działa. Przed twórcami jednak jeszcze dużo pracy i wiele wyzwań związanych z ograniczeniami technologii. Np. na chwilę obecną mamy do dyspozycji jedynie mecze 1vs1, natomiast aż prosi się tu o porządny team deathmatch. Co więcej mecze muszą być krótkie, bo przy tak dyamicznym podejściu do VR, łatwo złapać zawroty głowy. Mnie się co prawda to nie przydarzyło (co jest o tyle zaskakujące, że raczej dość ciężko znoszę zabawę w wirtualnej rzeczywistości), ale mogę sobie wyobrazić, że tzw. VR sickness będzie dla developerów nie lada wyzwaniem.

Telefrag VR planowany jest na 2019 rok, ale planowana jest beta jeszcze do końca bieżącego. Twórcy jeszcze nie zdecydowali, czy będzie zamknięta czy otwarta.