Dawid Ilnicki Dawid Ilnicki 22.04.2021
Co oglądać w weekend - HBO, Netflix
1434V

Co oglądać w weekend - HBO, Netflix

Najbliższy weekend nie zapowiada się nadzwyczajnie atrakcyjnie jeśli chodzi o premiery na serwisach streamingowych, ale i tak znaleźliśmy kilka interesujących propozycji. Na HBO GO od poniedziałku można oglądać jeden z najciekawszych filmów zeszłego roku, z kolei Netflix będzie promował głównie własne produkcje.

W tym tygodniu przyglądamy się ofercie Netflixa i HBO.

Netflix

W tym tygodniu Netflix będzie promował przede wszystkim swój nowy obraz science fiction “Pasażer nr 4” (“Stowaway”), wyreżyserowany przez Joe Pennę. Ten młody brazylijski twórca filmowy i muzyk zasłynął już dzięki swojemu debiutowi “Arktyka”, całkiem sprawnej produkcji z Madsem Mikkelsenem, opowiadającej o podróżniku, starającym się przeżyć w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, po katastrofie samolotu. Zapowiedzi nowego filmu budzą oczywiste skojarzenia, prócz zawsze atrakcyjnej konwencji space opery do obejrzenia zachęcają jednak także nieźli aktorzy: Anna Kendrick, Toni Collette, Daniel Dae Kim i Shamier Anderson. O tym czy będzie to typowa produkcja Netflixa czy też coś więcej można się będzie przekonać od czwartku.

Nowym hitem na stronie ma być również świeży serial fantasy “Cień i kość” oparty na bestsellerowej powieści Leigh Bardugo. O literaturze fantasy zwykło się kiedyś mawiać, że można przeczytać cztery książki i napisać piątą, nawet lepszą, bo arsenał motywów jakim posługują się jej twórcy/twórczynie jest wyjątkowo ograniczony. I tym razem nie warto więc pisać o szczegółach, wystarczy tylko tyle, że główna bohaterka odkryje w sobie cudowne moce, które pomogą w uratowaniu świata. Serial jest kierowany do nastolatków, a premierę będzie miał w piątek.

Interesującą pozycją może być nowość wprost z Japonii, czyli “Homunculus”. Głównym bohaterem tej produkcji jest cierpiący na amnezję bezdomny człowiek, którego poddano nowatorskiemu eksperymentowi. Po przejściu procedury medycznej zaczyna dostrzegać niesamowite rzeczy. Reżyserem tego filmu jest Takashi Shimizu, twórca japońskich filmów z cyklu “Ju-on”, a scenariusz do najnowszego obrazu został oparty na mangach autorstwa Hideo Yamamoto, którego dzieło stało się wcześniej podstawą jednego z najpopularniejszych filmów Takashi Miikego “Ichi the Killer”. Zapowiada się ciekawa pozycja dla miłośników azjatyckich thrillerów.  

Kilka tygodni temu Netflix zaczął poszerzanie swojej oferty o mniej znane filmy szwedzkie, często należące do klasyki kinematografii tego kraju. Teraz możemy zaobserwować podobną aktywność w przypadku filmów włoskich. W tym tygodniu do biblioteki trafia kilka ciekawych obrazów choćby z lat 60-tych i 70-tych, ale również nowszych m.in. kryminał “Tony Arzenta” z Alainem Delonem, interesujący dokument “Libero” opowiadający o krawcu z Palermo, który postanowił się sprzeciwić mafii i wiele innych. Sądząc po zapowiedziach na przyszłe tygodnie to początek serii, którą miłośnicy filmów z Półwyspu Apenińskiego powinni się zainteresować. 

HBO GO

Od poniedziałku na HBO Go jeden z najciekawszych obrazów zeszłego roku, pokazywany już na zeszłorocznym American Film Festival (edycji online) “Black Bear”, który spotkał się wtedy z ogromną popularnością. Nic dziwnego, bo jest to interesujący filmowy eksperyment, który zaczyna się od przyjazdu do chatki nad jeziorem cierpiącej na wyraźny kryzys twórczy pisarki, która wchodzi w relację z młodym małżeństwem.  W rolach głównych wystąpili znana z “Legionu” Aubrey Plaza, świetny w “Possessorze” Christopher Abbott i Sarah Gadon. Oryginalna produkcja, którą z całą pewnością warto się zainteresować.

Od soboty na HBO GO będzie można zobaczyć film “Tylko sprawiedliwość”, oparty na faktach film o skazanym za morderstwo więźniu, któremu pomaga młody prawnik. Wcielił się w niego Michael B. Jordan, znany przede wszystkim z serii “Creed”, która już niedługo pojawi się na stronie HBO GO. O aktorze pewnie będzie głośno za sprawą nowego filmu Amazona, który będzie miał swoją premierę za tydzień. Z kolei skazanego odtwarza dobrze znany Jamie Foxx, a w filmie zagrała także Brie Larson. Wypada powtórzyć to co w zeszłym tygodniu, w odniesieniu do thrillerów prawniczych, które z jednej strony potrafią razić schematyzmem, ale z drugiej również wciągają, zwłaszcza jeśli są oparte na prawdziwej historii, a z taką mamy tu do czynienia.  

Tagi: co oglądać hbo Netflix