Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 18.04.2021
PowerA Nano Enhanced Wireless Controller – recenzja sprzętu. Mały pad do hybrydowej konsoli
1609V

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller – recenzja sprzętu. Mały pad do hybrydowej konsoli

Nintendo Switch cieszy się gigantycznym zainteresowaniem, a każda gra wydawana na sprzęcie Japończyków notuje świetne wyniki, więc producenci akcesoriów dwoją się i troją, by uszczknąć trochę z popularności, trafiając jednocześnie w gust odpowiedniego grona odbiorców. Amerykańskie PowerA wrzuciło na rynek PowerA Nano Enhanced Wireless Controller, który zaskakuje rozmiarem, ale czy warto zainteresować się tą propozycją? Sprawdźcie naszą recenzję.

Nintendo może pochwalić się kolejnymi rekordami dzięki hybrydowej konsoli, która ląduje w domach coraz większej liczby odbiorców, natomiast twórcy prześcigają się, tworząc zróżnicowane gry, a wiele z nich dedykowanych jest najmłodszym. Nie każdy chce jednak powierzyć sprzęt w ręce pociech, więc z pomocą przychodzą producenci, którzy proponują także mini-kontrolery. Nie zawsze takie urządzenia odznaczają się odpowiednią jakością, ale PowerA Nano Enhanced Wireless Controller przełamuje zły trend. Pod względem wykonania ten kontroler jest prawdziwym pro-padem dla małych rączek lub do rozgrywki w terenie.

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller a design, czyli prosto i dobrze

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller Switch - recenzja - przód kontrolera

PowerA opracowało interesującą bryłę – recenzowany PowerA Nano Enhanced Wireless Controller jest wyraźnie mniejszy od standardowych padów, jednak w małej obudowie umieszczono pełnowymiarowe analogi, d-pad oraz przyciski funkcyjne. W rezultacie nawet gracze z większymi dłońmi nie będą mieć problemów z rozgrywką, choć model zapewnia inne doświadczenie niż klasyczne kontrolery. Producent wykorzystał zamysł PowerA Enhanced Wireless Controller, zawierając wszystkie elementy w mniejszej konstrukcji, co oczywiście było związane z przeznaczeniem urządzenia.

Pad jest dostępny w dwóch wersjach, ale do naszej redakcji przyjechała, moim zdaniem, ciekawsza wizualnie propozycja – szara bryła została przełamana czarnymi przyciskami oraz niebiesko-czerwonymi wykończeniami, które znajdują się pod analogami oraz na triggerach i bumperach. Pomysł okazał się całkiem trafiony, ponieważ kontroler wygląda naprawdę dobrze i znakomicie komponuje się z samym Nintendo Switchem. W głównej mierze powierzchnia sprzętu jest matowa, jedynie górny panel (obok ZL/ZR, L/R i wejścia na kabel do ładowania) został przygotowany z lśniącego materiału.

W konstrukcji nie zabrakło przycisków systemowych (Plus, Minus, Home i Screenshot), małego logotypu Nintendo Switcha, czterech diod LED określających połączenie, numer gracza oraz stopień naładowania, a dodatkowo firma zadbała o przyjemne i przydatne rozbudowanie. Na tylnym panelu przygotowano AGR i AGL, czyli dwa przyciski umiejscowione na gripach – to świetny pomysł, ponieważ w prosty sposób zwiększone zostały możliwości urządzenia. PowerA nie zdecydowało się na żadną aplikację, więc z tyłu znajdziemy jeszcze przycisk do mapowania.

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller a możliwości, czyli tak jak powinno być

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller Switch - recenzja - triggery

To, co wyróżnia PowerA Nano Enhanced Wireless Controller od wielu podobnych mini-padów, jest fakt, że producent, pragnąc zaoferować mniejszą konstrukcję, wykorzystał elementy znane z innych pełnowymiarowych kontrolerów. Wykorzystano dobrej jakości przyciski (X/A/B/Y) z przełącznikami oferującym wyraźne kliknięcie – aktywacja jest trochę miękka, co powinno pozytywnie wpłynąć na rozgrywkę wśród młodszych graczy, natomiast starszym (ze względu na szybki powrót do punktu zerowego) nie będzie przeszkadzać. Podobnie działa d-pad, który również posiada wyraźne ośmiokierunkowe kliknięcie – tutaj PowerA nie zawiodło, oferując lepszej jakości krzyżak, a w trakcie rozgrywki nie ma problemu z wykorzystywaniem pada do różnych kombinacji. Analogi działają płynnie, a wypukłe grzybki dobrze się sprawdzają. Co jednak istotne – X/A/B/Y są również większe w porównaniu z przyciskami znajdującymi się w Joy-Conach i to faktycznie pozytywnie wpływa na rozgrywkę.

Podczas projektowania pada PowerA wybrało zadowalającej jakości przełączniki do triggerów i bumperów – L/R nie posiadają wolnych stref, więc możemy wykorzystać całą powierzchnię do ich uruchomienia, a ZL/ZR charakteryzują się zaskakująco krótką aktywacją. Przyciski nie posiadają, jak w wielu innych padach, pełnego ruchu, natomiast działają bardziej jak X/A/B/Y – aktywacja nie jest tak szybka jak w standardowych Joy-Conach, choć nie możemy jej porównywać do zwykłych (dużych) kontrolerów. Bardzo pozytywnie wypadają AGR i AGL, które zostały ulokowane w odpowiednim miejscu (palce środkowe automatycznie ustawiają się na ich pozycji), a dodatkowo inżynierowie zadbali o przyzwoite jakościowo przełączniki – nie ma mowy o przypadkowym kliknięciu, ale trzeba podkreślić, że kliknięcie i powrót do startu są błyskawiczne. Pozwala to na bardzo szybką rozgrywkę i wykorzystywanie tych skromnych dodatków w różnych grach.

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller łączy się z Nintendo Switchem przez Bluetooth, natomiast trakcie testów nie miałem problemów z rozłączaniem się urządzenia. Firma wykorzystała akumulator o pojemności 600 mAh, który zapewnia około 20 godzin ciągłej rozgrywki – w zestawie znajduje się także 3-metrowy przewód (USB-C) umożliwiający komfortowe naładowanie sprzętu. W padzie działa sterowanie ruchem, ale tak naprawdę jedynymi problemami recenzowanego urządzenia są pewne braki: sprzęt nie posiada wsparcia wibracji (HD Rumble) oraz czytnika NFC. Szczerze mówiąc, osobiście z tego drugiego korzystam sporadycznie, więc nie jest to dla mnie wyraźna niedogodność, lecz brak sprężenia zwrotnego jest już odczuwalny.

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller a rozgrywka, czyli to się sprawdza

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller Switch - tył

Sięgając po PowerA Nano Enhanced Wireless Controller obawiałem się, że pad będzie zbyt mały lub jego części nie zaprezentują oczekiwanej jakości. Producent jednak nie rozczarował, a szczególną zaletę stanowią pełnowymiarowe przyciski, które są nawet większe od oferowanych w Joy-Conach. Rozmiar też nie jest niedogodnością. Pomimo że preferuję duże, ciężkie pady, to podczas testowania wystarczyła chwila, by przyzwyczaić się do jego rozmiaru – jest to zasługa przemyślanej konstrukcji, która pojawiła się w innych urządzeniach tego producenta. W zasadzie zmniejszono klasyczny kontroler, zachowując rozmiar między innymi przycisków.

Pad naprawdę dobrze leży w dłoniach – podejrzewam, że niektórzy gracze mogą mieć problem z jego wielkością. Trudno jednak narzekać na przyciski (X/A/B/Y), które świetnie odskakują i to właśnie dzięki nim PowerA Nano Enhanced Wireless Controller zapewnia porządne doświadczenie. W trakcie rozgrywki nigdy nie odniosłem wrażenia, że czegoś mi brakuje, a urządzenie ogranicza moje możliwości. Płynnie działają analogi, a dzięki ich precyzji łatwo było przykładowo kontrolować bestię w Carrionie czy też strzelać do rywali w Splatoon 2 – istotny jest fakt, że analogi stawiają odpowiedni opór. Nadal do końca nie jestem przekonany do ZL/ZR, bo uważam, że kwestię triggerów można było rozwiązać znacznie lepiej, jednak w ostateczności stwierdzam, że przyciski nie zawodzą. L/R wypadają kapitalnie, ale i tak największym atutem urządzenia są AGR i AGL, które można wykorzystać niemal w każdej grze – czy to podczas czerpania z mocy bohaterów w Overwatchu, rzucania granatami w Wolfensteinie, bądź szybkiego uniku w Monster Hunter Rise.

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller został przygotowany z solidnych komponentów, dzięki czemu podczas kilkutygodniowych testów nie natrafiłem na problemy z padem. PowerA wykorzystało dopracowane części, a z modelu korzysta się niezwykle przyjemnie. Do pełni szczęścia brakuje mi wibracji i właśnie ten element sprawia, że po kontroler nie sięgną wszyscy gracze. Jeśli jednak potrzebujecie alternatywy i nie zależy Wam na wibracjach, to propozycja może się okazać strzałem w dziesiątkę. To ciekawy projekt wyróżniający się zadowalającym wykonaniem oraz dobrymi częściami. PowerA zmierzyło się z wymagającym zadaniem przygotowania kolejnego mini-kontrolera, z którego wyszło obronną ręką. Nano spełnia swoje zadanie niezależnie od wieku gracza, który otrzyma urządzenie zapewniające komfort rozgrywki.

Czy warto zainteresować się PowerA Nano Enhanced Wireless Controller?

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller Switch - porównanie z Pro Controllerem

Recenzowany PowerA Nano Enhanced Wireless Controller nie jest sprzętem dla każdego posiadacza Nintendo Switcha, ale to jednocześnie pad, który idealnie wpisuje się w potrzeby przewidzianych odbiorców. Nadal można niektóre rzeczy poprawić (lepszy d-pad, ZL/ZR z pełnym zakresem), choć model posiada wiele atutów (wygoda, sprawnie reagujące przełączniki, znakomite rozszerzenie w formie AGR i AGL, długa żywotność akumulatora), które sprawiają, że wielu graczy będzie się dobrze bawić podczas rozgrywki.

Z PowerA Nano Enhanced Wireless Controller miałem okazję korzystać w domu, ale wziąłem go także do ogrodu i faktycznie propozycja nie zawodzi jako „pad do rozgrywki poza domem”. Jeśli posiadacie w domu młodszych graczy lub potrzebujecie pada „w teren”, to propozycja PowerA sprawdzi się w 100%. Jest to zdecydowanie jeden z lepszych-mniejszych zamienników Pro Controllera od Nintendo.

Ocena - 8 / 10

Zalety:

  • Świetne wykonanie
  • Przemyślany design
  • Wykorzystanie wysokiej jakości elementów
  • Około 20 godzin rozgrywki na jednym ładowaniu
  • Spełnia swoje zadania: „pad do gry w terenie” lub „pad dla młodszych”
  • Dodatkowe przyciski można dobrze wykorzystać

Wady

  • Brak wibracji
  • Brak wsparcia NFC

PowerA Nano Enhanced Wireless Controller można kupić w dwóch sklepach

Tagi: Nintendo Switch PowerA Nano PowerA Nano Enhanced Wireless Controller PowerA Nano Enhanced Wireless Controller Switch Switch