Mateusz Greloch Mateusz Greloch 24.12.2013 09:19
Destiny miało być grą z perspektywy trzeciej osoby
730V

Destiny miało być grą z perspektywy trzeciej osoby

Nowa gra Bungie, które dotychczas kojarzone było z marką Halo, ogłoszone zostało mianem Borderlands-killera zanim jeszcze wyszło. Podobieństw do obu gier nie można ignorować, ale mało brakowało, a Destiny przypominałoby Mass Effecta lub Dead Space, a nie futurystyczne gry FPP.

W wywiadzie dla Game Informera, Ryan Ellis opowiedział:

W pewnym momencie chcieliśmy gry z perspektywy trzeciej osoby, jednak chcąc zrobić wypasioną grę akcji, zdecydowaliśmy, że to FPS będzie ku temu najlepszą okazją. Nie oznacza to, że cała gra toczy się z oczu bohatera, nadal są elementy, w których zobaczymy całą postać - chociażby by pokazać nową zbroję czy super umiejętności.

Ciągle musimy czekać na kolejne fragmenty rozgrywki, a o becie na początku roku nie mamy co marzyć, ta pojawi się w okolicach wakacji 2014 roku.

Źródło: Game Informer

Tagi: Bungie destiny Game Informer playstation 3 playstation 4 ryan ellis