Bartek Wiak Bartek Wiak 22.05.2013 19:10
Ognisty silnik od EA Sports ciągle owiany tajemnicą
198V

Ognisty silnik od EA Sports ciągle owiany tajemnicą

Wczorajsza konferencja wyciągnęła na światło całą masę świeżych informacji dotyczących nie tylko Xbox One, ale w sporej mierze również gier dostępnych na inne platformy. Między innymi mieliśmy przyjemność (lub nie) przyjrzeć się teoretycznym możliwościom silnika Ignite, wykorzystywanego przez EA Sports w ich produkcjach. 
Wczorajsza konferencja wyciągnęła na światło całą masę świeżych informacji dotyczących nie tylko Xbox One, ale w sporej mierze również gier dostępnych na inne platformy. Między innymi mieliśmy przyjemność (lub nie) przyjrzeć się teoretycznym możliwościom silnika Ignite, wykorzystywanego przez EA Sports w ich produkcjach. 

Otóż okazało się, że tak naprawdę nie widzieliśmy nic. Ktoś zapyta dlaczego? Przecież były materiały, na których widzieliśmy grę w akcji. Otóż nie! Wszystkie pokazane wczoraj materiały były pre-renderowane, co słusznie zauważyła spora grupa widzów. Oznacza to, że zapowiedziane nowe gry mogą, ale nie muszą wyglądać w ten sposób. Oczywiście, przedstawiciel EA stwierdził, że Ignite "umożliwia dokładnie to co widzieliśmy, a w niektórych przypadkach nawet więcej", zobaczymy, może faktycznie tak będzie.
Słuchajcie, nie zamierzamy tego ukrywać. To było wydarzenie, na które przygotowywaliśmy się od kilku miesięcy. Chcieliśmy pokazać prawdziwy wygląd gry, więc tak zrobiliśmy, musieliśmy jednak ubrać to w format, który można było wykorzystać na wydarzeniu tego pokroju.

Dość intrygującą sprawą jest fakt, że PCtowa wersja nowej odsłony fify ma działać na innym silniku niż jej konsolowe siostry. Co okaże się lepsze PC czy PS4?

Tagi: EA SPORTS ignite