Paweł Musiolik Paweł Musiolik 22.01.2013 18:00
Gas Powered Games miało mnóstwo projektów, które anulowano w ostatniej chwili
145V

Gas Powered Games miało mnóstwo projektów, które anulowano w ostatniej chwili

O problemach Gas Powered Games pisaliśmy ostatnio. Studio praktycznie przestało istnieć, gdyż poza jego założycielem i szefem - Chrisem Taylorem zatrudnionych pozostaje dwóch pracowników. Problemy firmy przełożył się na brak pewności wobec ich projektu na Kickstarterze - Wildman. Jak się okazało, w wywiadzie dla serwisu Eurogamer, Taylor przyznał, że w ostatnich chwili skasowano kilka tytułów nad którymi studio pracowało...
O problemach Gas Powered Games pisaliśmy ostatnio. Studio praktycznie przestało istnieć, gdyż poza jego założycielem i szefem - Chrisem Taylorem zatrudnionych pozostaje dwóch pracowników. Problemy firmy przełożył się na brak pewności wobec ich projektu na Kickstarterze - Wildman. Jak się okazało, w wywiadzie dla serwisu Eurogamer, Taylor przyznał, że w ostatnich chwili skasowano kilka tytułów nad którymi studio pracowało...
Było kilka tytułów, które zbliżały się do końca produkcji. Ale otrzymaliśmy telefon od wydawcy z poleceniem skasowania produkcji. Odpowiedziałem, że gra wchodzi w fazę beta, a ich reakcja była 'OK, mimo to kasujcie'. Skasowaliśmy.

Kiedyś, nie mówię, że od nas, ale ktoś kiedyś wypuści część materiałów z naszych produkcji, które nie ujrzały światła dziennego. I możesz zapoznać się z kontraktami, ale wtedy będziesz jak Naziści gdy otworzyli Arkę - twarz Ci się stopi.

Taylor nie mógł zdradzić o jakie projekty chodziło i który wydawca tak postąpił, ale nagłe zatrzymanie kilku produkcji, którym poświęcono miesiące pracy skutecznie dobiły mające już wcześniej problemy studio. I tak właśnie niestety to wygląda w dzisiejszych czasach.

Tagi: gas powered games