pyszny pyszny 03.03.2012 09:23
Pierwsza ocena Silent Hill: Downpour rozczarowuje (?)
392V

Pierwsza ocena Silent Hill: Downpour rozczarowuje (?)

Przed premierą najnowszej odsłony Silent Hill wiele mówiło się o tym, że produkcja ma szansę choć w niewielkim stopniu przywrócić świetność serii. Tajemniczy listonosz, bohater poprzednich trailerów, otulony był bowiem całunem tajemniczości, a czeskie studio Vatra Games zarzekało się, że wycisną z "sajlenta" to, co najlepsze. Jak jest w istocie?
Przed premierą najnowszej odsłony Silent Hill wiele mówiło się o tym, że produkcja ma szansę choć w niewielkim stopniu przywrócić świetność serii. Tajemniczy listonosz, bohater poprzednich trailerów, otulony był bowiem całunem tajemniczości, a czeskie studio Vatra Games zarzekało się, że wycisną z "sajlenta" to, co najlepsze. Jak jest w istocie?

Cóż, pierwsza ocena dla Silent Hill: Downpour, wystawiona przez anglojęzyczne australijskie wydanie Oficjalnego Magazynu PlayStation, uznaje produkcję Konami za tytuł dobry i... tylko dobry. Świadczy o tym ocena rzędu 7/10, którą zdecydował się przyznać periodyk, a także cytaty z magazynu, które postaramy się poniżej przełożyć.

Jak twierdzi australijski recenzent:
Tak właściwie, to... otrzymałem dokładnie to, czego się spodziewałem. Fajną i ciekawą historię, która niestety zbyt często popada w kategorię gier "Idź tam, zrób to, zrób tamto, siamto, owamto...". Mam wrażenie, że odsłona Silent Hill o podtytule Book of Memories [ta na PlayStation Vitę - dop. Pyszny] może być naprawdę ostatnią grą z serii. Nie wydaje mi się, by przywróciła ona popularność tej fantastycznej niegdyś serii (proszę, nie... po prostu dajcie jej odejść w spokoju)...

By po chwili dodać:
Oprawa graficzna tytułu jest przerażająca, nie chodzi tutaj o to, że jest brzydka. Momentami jest po prostu ohydna. Aktorzy podkładający głosy pod postaci w Downpour wykonują swoją pracę "drewnianie", mimo to system walki jest najlepszym, jaki kiedykolwiek zagościł w serii Silent Hill. Nie jest to oczywiście ogromne wyróżnienie, bo seria nigdy z walki nie słynęła. (...) W Silent Hill: Downpour jest co robić, w grze dostępnych mamy wiele ciekawych i przedłużających grę zadań pobocznych...

Poniżej skan z australijskiego wydania Oficjalnego Magazynu PlayStation:

KLIKNIJ, BY POWIĘKSZYĆ:


Tagi: