Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 22.04.2010 03:00
Płatne demo? To żadne demo!
825V

Płatne demo? To żadne demo!

Na początku tego tygodnia Cevat Yerli wcielił się w apologetę planów EA Games, które chce, by ich bardziej rozbudowane demka były w niedługim czasie płatne. Jakie zdanie ma na ten temat David Jaffe, reżyser Twisted Metal?xxxxx
 

Na Twitterze Davida Jaffego pojawiło się pytanie od jednego z graczy: "Co sądzisz o płaceniu za dema gier?". Twórca serii Twisted Metal odpowiedział w następujący sposób: "Jeśli za coś płacisz, to to nie jest demo. Potrafię się zgodzić z pomysłem, że płacę za coś mniejszego, niż wersja sklepowa gry, za coś w rodzaju próbki smaku gotowego produktu, która jest czymś więcej niż przeciętne demo, ale zarazem jest czymś mniejszym od wersji sklepowej - z tym mogę się zgodzić. Ale to nie jest demo".

Facet strzelił chyba w sam środek tarczy. Jak można nazywać rzeczy, za które mamy wykładać własne pieniądze „demami”? Nie ulega wątpliwości, że wolta, którą chce wykonać EA Games jest bardzo kontrowersyjna. Ja skupiłbym się na innym aspekcie tej sprawy: czy na barki zespołów deweloperskich, działających pod skrzydłami Electronic Arts, nie zostanie położony zbyt duży ciężar? Nie dość, że studia będą musiały pracować nad wyrobieniem się z całym produktem w deadlinie, to teraz jeszcze będą musiały tworzyć jakieś "dema" premium - rozszerzone, płatne mutacje zajawek gier. A przecież nie będzie wypadało sprzedawać takich "demek" w niedoszlifowanym, niedokończonym stanie... Ile więc czasu będzie to wszystko pochłaniać?

 

Mam wrażenie, że na posunięciu EA gracze mogą tylko stracić. Zaczniemy dostawać niedopieszczone, zbugowane pełne wersji gier, bo "wydawca naciskał, że trzeba wypuścić demo-premium". A chyba nie muszę nikomu przypominać, że gry wideo już dzisiaj miewają problemy z bugami w dniach premiery...

Tagi: David Jaffe demo