Downpour będzie trudniejsze niż Silent Hill 2
Metro w górach? Bezsens. Klimat zerżnięty z Alan Wake z X360? Może i tak. Nie zmienia to jednak faktu, że Silent Hill: Downpour na pierwszych obrazkach prezentujących grę w akcji prezentuje się naprawdę zachęcająco. Nie ma oczywiście mowy o psychodelicznym szale znanym chociażby z pierwszej lub drugiej odsłony serii, ani rozszarpanych psach leżących na zimnej szwedzkiej płycie, ale nie powinniście skreślać tego tytułu tym bardziej, że światło dzienne ujrzało właśnie kilka ciekawych informacji na jego temat...Metro w górach? Bezsens. Klimat zerżnięty z Alan Wake z X360? Może i tak. Nie zmienia to jednak faktu, że Silent Hill: Downpour na pierwszych obrazkach prezentujących grę w akcji prezentuje się naprawdę zachęcająco. Nie ma oczywiście mowy o psychodelicznym szale znanym chociażby z pierwszej lub drugiej odsłony serii, ani rozszarpanych psach leżących na zimnej szwedzkiej płycie, ale nie powinniście skreślać tego tytułu tym bardziej, że światło dzienne ujrzało właśnie kilka ciekawych informacji na jego temat...
Jak twierdzą Murphy Pendleton z czeskiego Vatra Games w wywiadzie dla Eurogamera:
Strach. Trudno go utrzymać. Shattered Memories ta sztuka jednak się udała. Gra była bardzo ważną próbą w gatunku absolutnie zdominowanym przez możliwość stania jak kołek i strzelania na lewo i prawo do potworów. Gra cechowała się bezradnością. (...) W Silent Hill 2 przeciwnicy nie byli zbyt wymagający, a i tak można było im zwyczajnie uciec. Ja nigdy nie uciekałem. Zabicie tych maszkar było dużo sensowniejszym przedsięwzięciem, tym bardziej, że było łatwo i śmierć głównego bohatera graniczyła z cudem. W najnowszym Silent Hill o podtytule Downpour stawka rośnie wysoko w górę. I wiecie co? Często to właśnie ucieczka będzie najrozsądniejszych rozwiązaniem...
Pan Pendleton zdecydował się więc porównać swoją grę do najlepszych odsłon serii. Śmiałe posunięcie. Ciekawe ile z tych zapowiedzi okaże się prawdą i jaką minę będą mieli czescy twórcy po wypuszczeniu gry na rynek i zobaczeniu pierwszych ocen. Liczymy, że będą do uśmiechy radości. Liczymy, że najnowszy Silent Hill nie zawiedzie...
Poniżej obiecane obrazki: