WASZYM ZDANIEM: Piractwo vs. Sony okiem Czytelnika portalu PS3Site?

Gry
733V
WASZYM ZDANIEM: Piractwo vs. Sony okiem Czytelnika portalu PS3Site?
[email protected] | 11.01.2011, 16:51
PS3

Ostatnimi czasy nadesłaliście do nas bardzo wiele swoich przemyśleń, szczególnie na temat konsolowego piractwa, jednak większość z nich nie nadawała się do publikacji na łamach PS3Site. Aż tu nagle, niczym grom z jasnego nieba, spadł na nas tekst Czytelnika o pseudonimie Chuguruk. Można się z nim zgadzać lub też nie, ale z pewnością warto przeczytać jego argumenty "za" oraz "przeciw" piractwu na PlayStation 3...Ostatnimi czasy nadesłaliście do nas bardzo wiele swoich przemyśleń, szczególnie na temat konsolowego piractwa, jednak większość z nich nie nadawała się do publikacji na łamach PS3Site. Aż tu nagle, niczym grom z jasnego nieba, spadł na nas tekst Czytelnika o pseudonimie Chuguruk. Można się z nim zgadzać lub też nie, ale z pewnością warto przeczytać jego argumenty "za" oraz "przeciw" piractwu na PlayStation 3...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zaznaczamy, iż poniższy tekst jest indywidualną opinią jednego z naszych Czytelników. Redakcja portalu PS3Site nie ponosi odpowiedzialności za poniżej wypisane słowa, a także nie identyfikuje się w żaden sposób ze zdaniem niżej podpisanego! [redakcja]

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Sony odwaliło kawał dobrej roboty tworząc konsolę, która opierała się piractwu przez dobre 5 lat. Wynik szokujący biorąc pod uwagę fakt, że zdecydowana większość maszynek do grania "łamana" jest w przeciągu co najwyżej 90 dni od wypuszczenia na rynek. W końcu jednak nadszedł i dla PlayStation 3 ten dzień. Sony jest po części winne samo sobie...

Dalsza część tekstu pod wideo

Najpierw wyciekły informacje o kluczu usb (tzw "Sony jig"), które przyczyniły się do sukcesu popularnego Jailbreaka. Rok temu, wraz z aktualizacją Firmware'u konsoli, postanowiono zrezygnować z dumnie reklamowanej opcji OtherOS w konsoli, czyli możliwości zainstalowania na niej innego niż oryginalny systemu operacyjnego, chociażby Linuxa. W tym momencie PlayStation 3 została wzięta pod lupę przez ekipę fairOverflow, co doprowadziło do uzyskania głównych kluczy zabezpieczeń wewnętrznych konsoli. Po większą ilość informacji odsyłam do tematycznego wpisu, który kilka dni temu ukazał się na PS3Site.

Piractwo to nie do końca kradzież. Nie powoduje strat, jedynie ogranicza potencjalne zyski. Śmieszą mnie porównania ludzi, którzy piszą: "stać cię na Mercedesa, a chcesz kraść paliwo?". To nie jest tak. Kupując grę dajesz zarobić jej wydawcy. Z kolei kopiując ją (piracąc) nie dajesz mu zarobić, ale jeśli i tak byś jej nie kupił, to nie powodujesz też żadnych strat finansowych u wydawcy (bo przecież nie ukradłeś mu krążka oraz pudełka, a także instrukcji). Po Sieci krąży śmieszny obrazek z nutą ironii, przedstawiający proceder piractwa:



Czy złamanie konsoli odbije się negatywnie na Sony?

Wątpię. Ci, którzy kupowali oryginalne oprogramowanie, kupili już swoją konsolę, reszta czekała właśnie na ten moment, czyli na możliwość grania "na piratach". Z mojego punktu widzenia nie ma w tym nic złego, Sony zaczęło zarabiać na sprzedaży konsoli w związku z drastycznym obniżeniem kosztów jej wytworzenia, tak więc zarabia też na każdym potencjalnym piracie. Ludzie, którzy do tej pory kupowali oryginały, będą kupować je dalej. Sony odnotuje znaczny wzrost sprzedaży konsoli, wpłynie to pozytywnie na twórców gier, którzy mogąc liczyć na większe zyski ze sprzedaży, a co za tym idzie - chętniej będą tworzyć gry właśnie na platformę Sony. Kto wie czy złamanie "mitycznego" PlayStation 3 nie będzie gwoździem do trumny Xboxa 360.

Czy są poza tym jakieś inne pozytywne skutki "złamania" konsoli?

Będziemy mogli zrobić backup swoich oryginalnych gier, oszczędzając nośnik, oraz napęd Blu-ray. Może wreszcie doczekamy się poprawnie działającej przeglądarki, obsługi .mkv i wielu innych ulepszeń, które niegdyś zostały zapowiedziane, a w późniejszym czasie olano je ciepłym sikiem koszącym. Powróci wsparcie dla systemu operacyjnego Linux, może nawet lepiej działające niż poprzednio (z większymi uprawnieniami). Homebrew, emulatory i inne - każdy znajdzie coś, dzięki czemu jego konsola będzie jeszcze lepsza. Sony będzie musiało wyciągnąć wnioski ze złamania PlayStation 3 i nie chodzi tu tylko o poprawienie zabezpieczeń, ale o poprawienie działania funkcji, którymi tak bardzo się szczycili na początku, a które później zostały albo zaniedbane (przeglądarka WWW), albo całkowicie usunięte (opcja OtherOS). Sony chciało stworzyć konsolę, która będzie mogła zastąpić nam w pełni komputer domowego użytku. Mam nadzieję, że uda im się to w następnej generacji.

Gry są drogie, dlatego są piracone?

Guzik prawda. Gry nie są drogie, to polskie płace są niskie. To czy kupimy grę w sklepie, z rynku wtórnego, czy po prostu ją ściągniemy, zależy tylko od naszej mentalności. Jeśli kogoś stać na kupowanie oryginalnego oprogramowania to powinien je kupować, bo tak nakazuje nie tylko etyka, ale także dobry obyczaj. Wydaje mi się, że zakup jednej gry na miesiąc, nie jest kolosalnym wydatkiem. Nie musimy mieć każdej gry i to w dniu premiery, a dobre tytuły ukazują się stosunkowo rzadko [tutaj absolutnie nie możemy się zgodzić - dop. redakcja PS3Site]. Gry mają być formą rozrywki, tak jak kino, koncert, czy nawet książka.

Piractwo a rynek wtórny?

Jak dla mnie między piractwem a rynkiem wtórnym, nie ma większej różnicy. W obu przypadkach nie wspieramy wydawcy, zwyczajnie kupujemy używaną grę zwracając ok 80% jej wartości poprzedniemu właścicielowi. Dla Sony jest to prawie taki sam problem jak piractwo, dlatego obserwujemy teraz tendencję mającą na celu zachowanie naszej kopii gry (wszelkie DLC, często wycinane z końcowej wersji). Dlatego zanim zaczniesz obrażać innych, wyzywać od piratów, to proszę zastanów się, czy sam jesteś lepszy?

Czy jest na to lekarstwo?

Wydaje mi się, że jest. Po pierwsze, brakuje wersji demonstracyjnych, więc albo kupimy grę w ciemno, albo ściągniemy pirata i wtedy ewentualnie ją kupimy. Jeśli gra jest dopracowana, daje nam masę frajdy, można grać w nią godzinami, a i tak pozostawia po sobie pewien niedosyt, po prostu jest warta wydanych na nią pieniędzy. Takie gry będą się sprzedawać, koniec i kropka. Pirat również chętnie kupi taką produkcję, nawet po jej przejściu z dumą postawi na swojej półce.

Tekst nadesłał użytkownik Chuguruk.

CZY ZGADZASZ SIĘ Z JEGO ZDANIEM?

Źródło: własne

Komentarze (148)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper