Piotr Rozbicki Piotr Rozbicki 29.03.2010 14:54
CDP Days: Alpha Protocol (PS3, playtest)
845V

CDP Days: Alpha Protocol (PS3, playtest)

Zabawa w agenta specjalnego zwana Alpha Protocol zbliża się chwiejnymi krokami ku premierze. Dlaczego chwiejnymi? Powiedzmy, że czwartkowa prezentacja gry na konferencji CD Projekt mogła zrodzić ku temu obawy.

Zabawa w agenta specjalnego zwana Alpha Protocol zbliża się chwiejnymi krokami ku premierze. Dlaczego chwiejnymi? Powiedzmy, że czwartkowa prezentacja gry na konferencji CD Projekt mogła zrodzić ku temu obawy.


Wouter Van Vugt, który prowadził prezentację, pokazał dziennikarzom najważniejsze aspekty, jakie wiążą się z tym szpiegowskim RPG, czyli interakcję z NPC, kustomizację postaci i uzbrojenia, a na końcu akcję. Od tego w jaki sposób przeprowadzimy rozmowę z kluczowymi dla fabuły postaciami, ma zależeć jak przebiegać będzie sama misja. Michael Thorton, główny bohater o twarzy młodocianego zbiega z boysbandu (o czym za chwilę), podczas rozmów ma trzy podstawowe opcje dialogowe (spokojna, agresywna i profesjonalna), oraz pojawiającą się tylko w wybranych sytuacjach opcję kontekstową.



Podczas prezentacji mogliśmy zobaczyć dwie z tych możliwości. Za pierwszym razem Mike w celu uzyskania informacji od rosyjskiego handlarza bronią używa mocnych argumentów (niezbyt subtelne spotkanie głowy rozmówcy z barowym blatem), a następnie przy drugim podejściu zjednuje go sobie używając perswazji. Dzięki temu w pokazanej chwilę potem misji główny bohater nie napotkał na większy opór wroga, bowiem handlarz nie zaalarmował strażników.



Przy tej okazji Wouter Van Vugt pokazał, że możliwości w trakcie rozmowy zależne są (podobnie jak szereg innych elementów) od odpowiednich umiejętności jakie wytrenujemy w trakcie gry. A tych jest sporo. Możemy np. trenować się w typowo szpiegowskich i skradankowych talentach, takich jak stealth czy martial arts, jak również wybrać bardziej bezpośrednie umiejętności. Van Vugt zaprezentował też dosyć rozbudowane (przynajmniej na pierwszy rzut oka) możliwości kustomizacji broni i doboru sprzętu.


Możemy np. dobrać rodzaj kombinezonu w zależności od stylu gry jaki preferujemy, oraz wybierać spośród prawdziwego zatrzęsienia obowiązkowych dla szpiega gadżetów (np. granat EMP, czy radio za pomocą którego można odwołać alarm). Dobór sprzętu oraz odprawy mają miejsce „na mecie”, czyli w mieszkaniu przeznaczonym dla Thortona do działań operacyjnych w danym regionie (podczas prezentacji była to Rosja).


Następny element rozgrywki, czyli sama misja, wzbudził najwięcej wątpliwości. Akcja infiltracji budynku pokazała szereg ułomności mechaniki. Animacja postaci to jakiś żart, zaś inteligencja przeciwników zgubiła się chyba gdzieś po drodze na prezentację. W pewnym momencie główny bohater zaszedł od tyłu i wyeliminował jednego z żołdaków, niemalże na oczach stojącego pół metra dalej towarzysza.


Na domiar złego wrażenie mocno psuje wspomniana animacja oraz grafika na poziomie poprzedniej generacji. Słabe tekstury, puste lokacje i sztuczna mimika twarzy podkreślają niezbyt ciekawy design Michela, który nie wygląda jak zaprawiony w boju zawodowiec. Póki co Alpha Protocol nie prezentuje się zbyt zachęcająco i uratować go mogą jedynie naprawdę przemyślane misje oraz swoboda w podejściu do zadań. Ale o tym przekonamy się zapewne dopiero w czerwcu. [pixel]


Tagi: agenta alpha protocol CD Projekt cdp days jakie npc oka playtest prezentacja thorton wouter van zabawa