SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 10.09.2018 14:04
Battlefield 5 z cenzurą
3438V

Battlefield 5 z cenzurą. DICE nie pozwala pisać o nazistach i Titanfall

DICE nadal dopracowuje Battlefield 5 i jednym z elementów do poprawienia jest bez wątpienia system cenzurujący rozmowy graczy. Firma aktualnie nie pozwala pisać o nazistach, DLC, czy też... Titanfall.

Battlefield 5 miało trafić do graczy w październiku, ale na ostatniej prostej zdecydowano się opóźnić premierę. Jest to dość zaskakująca decyzja, jednak dodatkowe tygodnie pozwolą ulepszyć produkcje i zaoferować miłośnikom dopracowany produkt.

Battlefield 5. Twórcy ograniczą nietypowe opcje dostosowania wyglądu postaci

Cenzura w grach nie jest niczym nowym. Twórcy muszą dbać o relacje społeczności i od wielu lat w niektórych produkcjach podczas rozmowy z innymi graczami nie można wykorzystywać niektórych słów.

DICE również zdecydowało się utemperować swoją społeczność, ale zespół odpowiedzialny za cenzurę nie odrobił zadania domowego. W Battlefield 5 – grze umiejscowionej w czasach II wojny światowej – nie można napisać „Nazi”, „Jews”, „White Man”, ale bez problemu napiszecie „Black Man”, czy też „Asian Man”.

Deweloperzy zabronili nawet wrzucić na czat słowo „DLC”, jednak bez problemu możecie porozmawiacie o „free DLC”. Odnoszę wrażenie, że jest to smutny żart deweloperów, ponieważ w trakcie rozgrywki na PC nie można było nabazgrać „eat”, „lag”, „laggy”, a nawet „Titanfall”.

Sytuację zdecydował się skomentować Jeff Braddock – kierownik społeczności Electronic Arts – który wyjaśnił, że w otwartej becie Battlefield 5 wykorzystywano nową funkcję, która ma zmniejszyć złe zachowanie graczy, jednak studio musi dopracować ten element.

Źródło: https://www.forbes.com/sites/erikkain/2018/09/08/battlefield-v-censors-words-like-nazi-and-white-man-for-some-bizarre-reason/

Tagi: Battlefield 5 cenzura DICE Electronic Arts recenzja