SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 26.06.2018 22:10
Wiedźmin od Netflix rozwijany z Sapkowskim. Wkrótce rozpoczną się castingi, a Bagiński mówi o dacie premiery
4103V

Wiedźmin od Netflix rozwijany z Sapkowskim. Wkrótce rozpoczną się castingi, a Bagiński mówi o dacie premiery

Netflix wciąż nie jest gotowy do ujawnienia wielkich materiałów z serialu w świecie Andrzeja Sapkowskiego, ale na temat produkcji chętnie wypowiedział się Tomasz Bagiński, który nie ukrywa, że wszystko przebiega w dobrym tempie.

Lauren Hissrich – showrunnerka serialu – zapowiedziała na Twitterze kolejny etap prac nad Wiedźminem. Wkrótce rozpoczną się castingi, które wytypują aktorów do najważniejszych ról – aktualnie nie możemy liczyć na jakiekolwiek szczegóły, ale w niedalekiej przyszłości Netflix będzie gotowy do zaprezentowania pełnej obsady.

Netflix lipiec 2018. Strażnicy Galaktyki 2, Orange is the New Black, Juventus, Baronowie narkotykowi i więcej

W sprawie produkcji wypowiedział się Tomasz Bagiński, który rozmawiał z Konradem Chwastem ze Spider’s Web i podczas dyskusji na temat swojej roli oraz zadbaniu o „słowiańskie niuanse” znany reżyser wspomniał o dacie premiery. Nie możemy w tym wypadku liczyć na szybki debiut:

"Oczywiście, że tak. Jestem jednym z producentów wykonawczych i śledzę to, co się dzieje, mam kontakt z ludźmi, którzy przy nim pracują. Praca przy serialu to jest praca zespołowa, nie mogę powiedzieć, że mój wpływ gwarantuje ten jeden jedyny i właściwy sposób odczytania powieści. Showrunnerem serialu jest Lauren Hissrich, która bardzo poważnie podchodzi do tego tematu i wykonała dokładny research. W jej zespole jest wielu ludzi, którzy siedzą w książkach Sapkowskiego, zgłębiają tę kulturę. Jestem bardzo dobrej myśli, chociaż oczywiście zobaczymy, jak to wyjdzie za półtora roku, czyli wtedy, gdy ten serial trafi na ekrany."

Bagiński tym samym potwierdził wcześniejsze informacje, według których Wiedźmin od Netflix to nadal bardzo odległy temat, ponieważ premiera może odbyć się dopiero pod koniec 2020 roku. Już wcześniej przedstawiciele platformy potwierdzili, że prace na planie mają ruszyć pod koniec 2018 lub na samym początku 2019 roku.

Pewną ciekawostką zdradzoną w trakcie dyskusji jest rola Sapkowskiego – jak wiadomo autor uniwersum początkowo został przedstawiony jako konsultant, później w oficjalnej wypowiedzi wspomniał, że nie chce mieć nic wspólnego z projektem, ale miał też okazję spotkać się z ekipą odpowiedzialną za serial.

"Całkowicie formalnie jest konsultantem. We wszystkich dokumentach jest tak nazwany. My, jako zespół, bardzo sobie jego zdanie chwalimy. Mądrością Andrzeja Sapkowskiego jest to, że pozwala nam na adaptacje, ale sam zakłada, że on napisał “tylko” książki, a my mamy za zadanie je przenosić na ekran i mamy w tej kwestii wolność, bo to jest nasze dziecko, nasza odpowiedzialność.

A oprócz tego Andrzej jest fantastycznym człowiekiem, bardzo lubię z nim się spotykać i rozmawiać z o serialu. Zespół też miał okazję poznać Andrzeja i myślę, że jeszcze nie raz, nie dwa w trakcie produkcji się z nim spotkamy."

Reżyser nie ukrywa, że przekonanie Sapkowskiego do powierzenia mu swojego świata nie było łatwe – rozmowy rozpoczęły się sześć lat temu:

"Mówiłem mu, jak bardzo trudny i długotrwały jest to proces, ilu stopni wymaga… Chciałbym to tak powiedzieć, żeby zbyt wiele nie zdradzić (śmiech). Mówiłem, że szansa na to, że powstanie cokolwiek, jest bardzo, bardzo mała. Kiedy sześć lat temu rozmawialiśmy bardzo poważnie o ekranizacji, przenoszeniu praw i tak dalej, to ta droga była ledwo widoczna."

W trakcie dyskusji Bagiński wspomniał o ciekawej sytuacji – wiele projektów kreowanych przez Netflix ginie na wczesnym etapie prac:

"Znając już trochę ten rynek i mając już za sobą trochę spotkań i wyjazdów, uświadomiłem sobie, że my w Polsce wierzymy, że produkcje od Netfliksa robi się prosto, bo tam są pieniądze. Nie jest to prawda. Bardzo wiele produkcji ginie na etapie developmentu. To, że autor zgodził się na adaptację swojej literatury, choćby była to literatura absolutnie genialna, bardzo popularna i znana, wcale nie gwarantuje, że film czy serial powstanie. Żeby w ogóle mieć szansę, to trzeba tę roślinkę adaptacji podlewać bardzo mocno od samego początku."

W ostateczności trudno tak naprawdę powiedzieć, co skłoniło Sapkowskiego do zaufania twórcy, ale jak podaje sam zainteresowany – możliwe, że zadziałała tutaj uczciwość oraz jasne postawienie sprawy. Cały wywiad z Tomaszem Bagińskim znajdziecie w tym miejscu.  

Źródło: https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2018/06/25/tomasz-baginski-wywiad-wiedzmin/

Tagi: