Grzegorz Drabik Grzegorz Drabik 09.04.2010 15:20
Crysis 2 - Nowy Jork w gruzach
2086V

Crysis 2 - Nowy Jork w gruzach

Wczoraj wróciłem z pokazu Crysis 2, jaki firma Crytek przygotowała mediom w Nowym Jorku. Przechadzanie się po Times Square, aby kilka godzin później zobaczyć tę lokację zdemolowaną w grze, zostawia pod czaszką niezapomniane wrażenia...xxxxx

 

Kameralne kino w podziemiach nowojorskiego Tribeca Grand Hotel idealnie nadawało się na mocne uderzenie, jakie zaserwowało nam Crytek. Zanim jednak obejrzeliśmy nowy trailer (z genialnym klimatem, przypominającym reklamę TV do Gears of War) oraz fragment rozgrywki (na Xboksie 360), posłuchaliśmy wystąpień dwóch panów, bez których ta gra nie mogłaby istnieć. 

 

Cevat Yerli - prezes studia - przybliżył nam podstawowe założenia dotyczące kolejnej części ich głośnej serii. Tym razem debiutuje ona na konsolach (PS3 oraz X360), i może zabrzmi to jak science-fiction, ale kompletnie nowy silnik CryEngine 3 pozwala im pracować na trzech platformach jednocześnie. Rdzeń i kod gry powstaje na PC, a wszelkie zmiany są jednocześnie i automatycznie przenoszone na obie konsole. To co ulegnie modyfikacji - np. w lokacji, budowie świata, efektach - momentalnie zmienia się w kodzie na konsole Sony i Microsoftu. Po prostu kosmos, ale tak to działa, a przedstawione slajdy nie pozostawiały wątpliwości. Jak otwarcie przyznał Yerli, nie istnieje kwestia  "jak coś zrobić" tylko "co byśmy chcieli jeszcze dorzucić" - bo odpowiednią optymalizacją wszelkich wrzuconych do gry pomysłów na potrzeby konsol zajmuje się sam silnik. Kilka razy wspomniał także, bardzo wymowne, credo studia: "Naszym DNA jest jakość". Po obejrzeniu trailera i rozgrywki z Crysis 2, mało kto na sali wątpił w jego prawdziwość...

 

 

Richard Morgan to znany, brytyjski twórca nowel science-fiction, do którego Crytek zwróciło się z prośbą o napisanie sensownego, mięsistego scenariusza na potrzeby Crysis 2. I okazuje się, że idealnie trafili - bo Morgan jako fan gier wideo (pogrywa od 9 lat) miał już dość papki, którą serwuje się graczom w shooterach FPP. Oferta od Crytek była świetną okazją aby samemu sobie rzucić wyzwanie i napisać scenariusz gry godny dobrej książki. Jak stwierdził podczas pokazu: "Dostajemy fabularne gówno, bo tak naprawdę nikt niczego więcej nie wymaga. Ani gracze, którzy łykną byle średniaka, jeśli gra zadowoli ich w innych aspektach, ani deweloperzy - którzy stwierdzają, że nikt nie zwraca uwagi na fabułę, bo shooter jest głównie po to, żeby strzelać. I tak jest od lat, ale wcale nie musi być." Czy udało mu się wejść stopień wyżej w tym temacie, niż wszystkim dotychczas - przekonamy się po premierze gry, planowanej na tegoroczną Gwiazdkę.

 

 

Koniec z dżunglą, zielenią i ścinaniem krzaków dla zabawy. Obcy zaatakowali Nowy Jork, a my musimy skopać im dupsko (nie tylko z tego powodu zresztą). Brzmi prosto - zwłaszcza gdy oferuje się nam Nanosuit 2, usprawnioną wersję kombinezonu bojowego znanego z poprzednich części gry, podbijającego siłę, odporność na pociski, dającego niewidzialność i parę innych bajerów. Jedną z kluczowych zalet C2 jest błyskawiczne, real-time'owe i sterowane przez gracza przenoszenie mocy pancerza pomiędzy dwoma głównymi trybami pracy. Mówiąc krótko: możemy być czołgiem siejącym destrukcję, albo Samem Fisherem na sterydach, rozdając śmierć, której nie spodziewa się nikt, dopóki nie poczuje ołowiu w swych tkankach. Ano właśnie - wspomniałem, że powalczymy także z ludźmi? Temat PMC (Private Military Companies) dotarł także i tutaj, a twardziele CryNet Security napsują nam trochę krwi. Ale na pewno bardziej my im...

 

 

Destrukcja konkurująca z Battlefieldem, zniszczalne otoczenie, efektowne skrypty, zmienne pory dnia, podbite AI przeciwników, strefy trafień, świetne animacje, widowiskowe walki na ulicach i nie tylko.

Jeszcze chwilę mógłbym wyliczać, ale...  zapraszam do lektury zapowiedzi Crysis 2 w 153 numerze PSX Extreme (dostępny od 20 kwietnia). Tylko tam przeczytacie także dwa obszerne wywiady ze wspomnianymi wyżej "mózgami" odpowiedzialnymi za grę. A mają faceci "gadane", i to mocno...

Tagi: Crysis 2 Crytek