Twórca God of War krytykuje Chiny po sukcesie Phantom Blade Zero. Graczom się to nie podoba
Twórca God of War chciał stanąć w obronie deweloperów gier z Europy i Ameryki Północnej. Tym razem jednak nie do końca mu to wyszło.
W momencie premiery Phantom Blade Zero redakcja IGN China ostro skrytykowała twórców gier z Europy i Ameryki Północnej, stwierdzając, że tacy deweloperzy stali się obecnie "zakładnikami politycznej poprawności" w związku z czym powstają kolejne "śmieciowe gry", które są porażkami komercyjnymi. Chiny mają uzdrowić sytuację, czego przykładem jest sukces Phantom Blade Zero, gry która otrzymała wiele ocen 10/10 i w kilka dni sprzedała się już w nakładzie ponad 4 mln kopii. Po całą wypowiedź chińskich redaktorów odsyłam tutaj.
Po rzeczonym artykule chińskich dziennikarzy do akcji ruszył David Jaffe. Autor serii God of War oraz Twisted Metal zamiast krytykować jednak gameplay w Phantom Blade Zero skupił się na temacie cenzury i chińskiej, wewnętrznej polityki. Jego wypowiedź, która sprowadza się do krytyki chińskiego ustroju politycznego i braku wolności słowa w Państwie Środka, możecie sprawdzić w filmiku poniżej.
Gracze punktują słynnego dewelopera w komentarzach, że kompletnie nie zrozumiał przesłania redaktorów IGN China i że sam jest częścią problemu, o którym napisali Chińczycy. David Jaffe, tak jak wielu jego kolegów z branży, zamiast skupiać się na dopracowaniu rozgrywki i grafice, zajmuje się politykowaniem i pouczaniem. A ludzie po prostu są tym zmęczeni - i na tym polega problem. Wielu graczy nie chce żadnej polityki w grach i przede wszystkim nie chce infantylnego dydaktyzmu. Właśnie na tym polu wybijają się chińskie produkcje, które stronią od odniesień od współczesności.
"Facet od razu zaczął naparzać w recenzenta IGN China, bo chińskie władze są okropne dla swoich obywateli. To prawda, ale to nie ma tutaj żadnego znaczenia. (…) Phantom Blade Zero nie odnosi się do obecnych chińskich rządów - w żadnej formie. Chińska polityka jest kompletnie oddzielona od Phantom Blade Zero. I o to się tutaj rozchodzi. Cała sprawa nie rozbija się o starcie światopoglądowe USA vs Chiny. To jest konfrontacja Black Myth Wukong vs Saints Row 2022. To Phantom Blade Zero vs Dragon Age: The Veilguard. Nie obchodzą mnie, jako konsumenta, poglądy społeczne deweloperów gier. Kiedy jednak gram w zachodnie produkty mam wrażenie, że jestem przez nich pouczany, zamiast po prostu się bawić" - napisał Soknheith.
"Ile jeszcze gier musi zaliczyć porażkę i ile jeszcze zespołów musi zbankrutować zanim w końcu zrozumiesz, o co tutaj chodzi, staruszku?" - Napisał Lewa500.
"Ale teraz oceniamy grę czy chiński ustrój?" - pyta AlejandroCastaneira.
"Chiny nie wpychają polityki do swoich gier. Robi to Ameryka. I to jest cała różnica" - stwierdza w komentarzu Lord Mickey.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Phantom Blade Zero.