Netflix z legendarną serią filmów pełnych akcji od dzisiaj. Widzowie zobaczą wszystkie 5 części głównej serii

Filmy/seriale
44V
Netflix logo
AlbertWokulski | Dzisiaj, 08:30
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Netflix przygotował prawdziwą gratkę dla miłośników widowiskowego kina akcji. Od dzisiaj widzowie mogą zobaczyć kompletną sagę, która przez dekadę przyciągała miliony ludzi do kin i zachwycała rozmachem realizacji. 

Gigantyczne roboty, spektakularne eksplozje, pościgi i efekty specjalne, które nawet po latach potrafią zrobić ogromne wrażenie… tym razem platforma postanowiła postawić na jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek współczesnego Hollywood.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wszystkie pięć części głównej serii „Transformers” w reżyserii Michaela Baya jest już dostępnych na Netflix. Widzowie mogą rozpocząć seans od „Transformers” z 2007 roku, a następnie obejrzeć „Transformers: Zemsta upadłych” (2009), „Transformers: Ciemna strona Księżyca” (2011), „Transformers: Wiek zagłady” (2014) oraz „Transformers: Ostatni rycerz” (2017). To kompletna historia rozwijana przez reżysera przez dziesięć lat, która pozwala prześledzić kolejne etapy konfliktu Autobotów i Decepticonów.

Michael Bay od początku miał bardzo konkretną wizję „Transformers” - miało być głośno, efektownie i przede wszystkim widowiskowo. Reżyser wykorzystał ogromne budżety, zaawansowane efekty komputerowe oraz dynamiczną pracę kamery, by pokazać gigantyczne roboty w sposób, którego wcześniej nie oglądaliśmy na taką skalę. Szczególnie imponujące były transformacje Autobotów i Decepticonów oraz ich starcia, w których całe miasta zamieniały się w pola bitew. Charakterystyczny styl Baya, często określany mianem „Bayhem”, uzupełniała monumentalna muzyka Steve’a Jablonsky’ego, a współpraca z amerykańską armią pozwoliła nadać widowiskom dodatkowego realizmu.

Oczywiście „Transformers” nigdy nie było serią pozbawioną problemów, a kolejne części coraz mocniej dzieliły zarówno krytyków, jak i widzów. Michael Bay często przedkładał widowiskowość nad rozbudowaną fabułę, a charakterystyczny humor, przerysowane postacie i coraz większa skala zniszczenia nie wszystkim przypadły do gustu.

To jednak nie koniec atrakcji przygotowanych przez Netflix, ponieważ platforma udostępnia również drugi sezon „Black Doves”. W nowych odcinkach Helen, grana przez Keirę Knightley, nadal przekazuje państwowe tajemnice tajemniczej organizacji, podczas gdy jej mąż Wallace przygotowuje się do objęcia stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Sytuacja komplikuje się, gdy Mrs. Reed wpada w poważne tarapaty, a bohaterka ponownie musi połączyć siły z Samem, swoim przyjacielem i zawodowym zabójcą.

Netflix proponuje więc dwa zupełnie różne sposoby na wieczór – z jednej strony gigantyczne widowiska Michaela Baya, a z drugiej pełną napięcia historię szpiegowską. Sam chętnie wrócę do pierwszych „Transformersów”, bo choć seria ma swoje słabsze momenty, trudno odmówić jej niezwykłego rozmachu.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Netflix

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper