Stałe 60 FPS i najpiękniejsza gra Nintendo. The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake pod okiem specjalistów
Fani Nintendo mogą świętować. Digital Foundry potwierdza znakomitą jakość The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake.
Od wczoraj możecie przeczytać na PPE.pl naszą recenzję The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake, w której szczegółowo przedstawiliśmy wrażenia z powrotu do jednej z najważniejszych przygód w historii gier wideo. Teraz produkcję Nintendo wzięli pod lupę specjaliści z Digital Foundry, którzy sprawdzili nie tylko oprawę graficzną, ale również rozdzielczość, płynność animacji i najważniejsze zmiany technologiczne. Wnioski są znakomite: remake zachwyca atmosferą, wykorzystuje możliwości Nintendo Switch 2 i może być jedną z najpiękniejszych produkcji w historii japońskiej korporacji.
Digital Foundry zwraca szczególną uwagę na ogromny postęp w jakości oprawy graficznej. Nintendo najprawdopodobniej wykorzystało rozwiniętą wersję technologii znanej z The Legend of Zelda: Breath of the Wild i Tears of the Kingdom, ale tym razem postawiło na znacznie bardziej realistyczne materiały, zaawansowane oświetlenie i bogate detale otoczenia. Kamienne budowle, roślinność czy metalowe elementy wyposażenia prezentują się znakomicie, a dynamiczne efekty atmosferyczne nadają Hyrule wyjątkowego charakteru. Twórcy przebudowali również wiele lokacji, zachowując ich rozpoznawalny układ, ale jednocześnie zwiększając skalę i płynność eksploracji.
Najważniejsza wiadomość dotyczy jednak wydajności, ponieważ The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake działa w niemal idealnych 60 klatkach na sekundę. Digital Foundry potwierdza, że Nintendo Switch 2 utrzymuje wyjątkowo stabilną płynność zarówno podczas rozgrywki na telewizorze, jak i w trybie przenośnym. To gigantyczny przeskok względem oryginału z Nintendo 64, który działał w 20 FPS. W trybie stacjonarnym rozdzielczość wynosi od 1080p do 1440p, natomiast w przenośnym od 720p do 1080p. Specjaliści zauważają jednak, że Nintendo zdecydowało się na SMAA i skalowanie AMD FSR 1 zamiast DLSS, przez co miejscami można dostrzec delikatne migotanie krawędzi oraz mniej ostry obraz.
Nintendo nie ograniczyło się przy tym do poprawienia grafiki, ponieważ modernizacja objęła również sterowanie, animacje i oprawę dźwiękową. Link porusza się znacznie płynniej, kamera może być swobodnie kontrolowana prawym analogiem, a szybki dostęp do przedmiotów usprawnia korzystanie z wyposażenia. Digital Foundry docenia także odświeżoną muzykę Koji Kondo, która otrzymała bogatsze aranżacje z wykorzystaniem prawdziwych instrumentów, oraz dubbing przygotowany na potrzeby najważniejszych scen fabularnych.
Będziecie dzisiaj grać? ;)