Nicolas Cage w kontynuacji Pana życia i śmierci. Lords of War na pierwszym zwiastunie

Filmy/seriale
206V
Lords of War
AlbertWokulski | Dzisiaj, 22:41
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Nicolas Cage powraca do jednej ze swoich najbardziej charakterystycznych ról. Ponad 20 lat po premierze „Pana życia i śmierci” aktor ponownie wcieli się w bezwzględnego handlarza bronią, który przez lata budował swoje imperium na międzynarodowych konfliktach. 

„Lords of War” zadebiutuje 22 stycznia 2027 roku, a Nicolas Cage ponownie zagra Yuriego Orlova, którego widzowie poznali w filmie z 2005 roku. Pierwsza część przedstawiała historię handlarza bronią, który potrafił wykorzystać niemal każdy konflikt do rozwijania swojego nielegalnego biznesu. Produkcja łączyła kryminalną opowieść z politycznym komentarzem, pokazując mechanizmy funkcjonowania międzynarodowego handlu uzbrojeniem. Teraz twórcy zamierzają wrócić do tego świata, ale zamiast powtarzać sprawdzony schemat, przygotowali znacznie bardziej osobisty konflikt.

Dalsza część tekstu pod wideo

Najważniejszą nowością będzie Anton Orlov, czyli syn Yuriego, w którego wcieli się Bill Skarsgård, znany między innymi z „To” oraz „Johna Wicka 4”. Bohater przez lata pozostawał z dala od ojca, ale najwyraźniej odziedziczył po nim talent do prowadzenia wyjątkowo niebezpiecznych interesów. Anton sam zbudował pozycję w świecie handlu bronią, a do swojej dyspozycji ma nawet prywatną armię najemników.

Za scenariusz i reżyserię „Lords of War” odpowiada Andrew Niccol, czyli twórca pierwszego „Pana życia i śmierci”. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ właśnie jego podejście do tematu sprawiło, że oryginał był czymś więcej niż kolejnym thrillerem kryminalnym. Nicolas Cage również nie ukrywa entuzjazmu i przyznał, że scenariusz kontynuacji zrobił na nim duże wrażenie. Aktor zwrócił uwagę na złożoność historii oraz motyw przypominający opowieści arturiańskie, w których syn przejmuje rolę ojca, jednocześnie stając się jego największym rywalem.

Powrót do świata „Pana życia i śmierci” po ponad dwóch dekadach wydaje mi się naprawdę interesującym pomysłem. Pierwszy film wyróżniał się przede wszystkim sposobem przedstawienia nielegalnego handlu bronią, a jego twórca korzystał nawet z pomocy prawdziwych handlarzy uzbrojeniem podczas realizacji zdjęć. Czy to może się udać? Szczerze mówiąc… pewnie i tak zobaczę, bo lubię Nicolasa Cage’a i chętnie sprawdzę kolejną historię z tym aktorem.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: cbr

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper