Hit PlayStation zawstydza nowe gry. Do dziś sprzedaje się jak szalony

Gry
586V
Bloodborne
Michał Porębski | Dzisiaj, 19:52
PS5 PS4
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Od premiery mrocznego Bloodborne minęło już ponad dziesięć lat, ale czas kompletnie nie ima się tego arcydzieła. Choć na rynku pojawia się mnóstwo nowych gier, gracze wciąż masowo ciągną do przeklętego miasta Yharnam.

Z najnowszych wyliczeń rynkowych wynika, że tylko od początku tego roku produkcja sprzedała się w nakładzie ponad ćwierć miliona egzemplarzy. To sprawia, że łączny wynik gry dobił już do zawrotnych dziesięciu i pół miliona sprzedanych sztuk, co przyniosło ponad trzysta milionów dolarów przychodu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Na samych zakupach szaleństwo się jednak nie kończy, bo serwery i liczniki aktywności wciąż pękają w szwach. W samym tylko październiku tytuł odpaliło ponad pół miliona osób korzystających z abonamentu PlayStation Plus. Co ciekawe, spora część tych graczy w tym samym czasie skakała między innymi hitami japońskiego studia, takimi jak Elden Ring, Dark Souls 3 czy Sekiro.

Widać jak na dłoni, że istnieje ogromna grupa wiernych fanów, którzy po prostu nie potrafią żyć bez wymagających gier od FromSoftware i kręcą się w kółko wokół tych samych ulubionych światów.

Tym bardziej boli fakt, że ten wybitny tytuł od dekady pozostaje uwięziony na PlayStation 4 i o jakimkolwiek odświeżeniu czy wersji na PC możemy sobie co najwyżej pomarzyć. Owszem, grę da się bez problemu uruchomić na PS5 dzięki wstecznej kompatybilności, ale potężne podzespoły nowej konsoli kompletnie się przy niej nudzą. Poza odrobinę równiejszym utrzymywaniem klatek na sekundę nie dostajemy tam żadnych ulepszeń, wyższej rozdzielczości ani płynnych sześćdziesięciu klatek, o które społeczność błaga na kolanach od lat.

Niestety, szanse na pełnoprawny remake lub chociażby prosty remaster są dziś równe zeru. Zanim Sony na początku tego roku zamknęło odpowiedzialne za odnowione Demon's Souls studio Bluepoint Games, zespół ten chciał wziąć na warsztat właśnie Bloodborne, ale zderzył się ze ścianą.

Według dawnego szefa PlayStation, Shuheia Yoshidy, wszystko rozbija się o samego ojca gry, Hidetakę Miyazakiego. Japoński twórca darzy to mroczne dzieło tak ogromną miłością, że nie chce pozwolić nikomu innemu przy nim grzebać, a sam jest dziś tak zapracowany i odnosi tak wielkie sukcesy przy nowych projektach, że zwyczajnie nie ma czasu, by zająć się tym osobiście.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Bloodborne.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Eurogamer.net

Komentarze (9)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper