Polacy chcą powtórzyć sukces Phantom Blade Zero. Studio dowiezie dopieszczony hit
Twórcy Lords of the Fallen 2 nie zamierzają oglądać się za plecy i robią wszystko, by ich nowe dzieło stanęło w jednym szeregu z takimi potęgami jak Elden Ring czy głośne Phantom Blade Zero.
Choć po niedawnym zakończeniu umowy wydawniczej z Epic Games część graczy zaczęła się martwić, czy projekt nie wpadnie w finansowe tarapaty, polskie CI Games właśnie ucięło wszelkie spekulacje. Rodzima spółka oficjalnie zabezpieczyła ponad dwadzieścia osiem i pół miliona euro, co pozwoli spokojnie dopiąć grę na ostatni guzik.
Zastrzyk tak dużej gotówki oznacza, że powrót do mrocznego świata Mournstead w przyszłym roku jest już w zasadzie niezagrożony. Gra zmierza nie tylko na pecety oraz konsole PlayStation 5 i Xbox Series X/S, ale trafi też bezpośrednio na Nintendo Switch 2.
Dla fanów wymagających walk to świetna wiadomość - zwłaszcza że twórcy kuszą nowymi możliwościami w starciach, w tym chociażby opcją siekania potworów kataną, co wyraźnie puszcza oko do miłośników dynamicznych, azjatyckich hitów akcji.
Szef firmy, Marek Tymiński, nie kryje zadowolenia z tego, jak udało się zorganizować całe przedsięwzięcie. Zamiast wypuszczać na giełdę nowe akcje i rozwadniać udziały dotychczasowych inwestorów, studio dogadało się bezpośrednio z bankami.
Sam prezes podkreśla, że wyłożenie tak gigantycznej kwoty przez instytucje finansowe to najlepszy dowód na to, jak ogromny potencjał sprzedażowy drzemie w nadchodzącej kontynuacji i jak bardzo bankierzy wierzą w jakość samego projektu.
EUR 28.6m of bank financing signed today to take Lords of the Fallen II all the way to launch. No new shares, no publisher taking a cut. I've locked up every share I own for the full term. pic.twitter.com/PeoPf1T9TZ
— Marek Tyminski (@tyminski_marek) October 30, 2026
Plan Polaków jest teraz bardzo prosty: dowieźć na rynek dopieszczony hit, który zachwyci graczy, a cały zaciągnięty kredyt spłacić bezpośrednio z zysków ze sprzedaży gry do sierpnia przyszłego roku.