Marathon nie wpłynie na przyszłość Destiny. Bungie stawia sprawę jasno
Bungie postanowiło uciąć spekulacje o przyszłości Destiny i o tym, czy zależy ona od sprzedaży Marathon.
Przedstawiciel studia mówi wprost, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. I że nie chce, żeby gracze kupowali nową strzelankę tylko po to, aby wesprzeć firmę.
Zamieszanie zaczęło się po wpisie Josha Deane'a, szefa produktu w Bungie. W październikowym komunikacie o przyszłości Destiny napisał, że rozwijający się i stabilny Marathon może pomóc studiu w planach na przyszłość. Część społeczności odebrała to jako sygnał, że kupując Marathon, pomogą też Destiny.
Oh don’t buy Marathon as a donation or offer anything else
— Josh Deane (@S14deane) October 30, 2026
It’s our job to show up for you
Deane wyjaśnił sprawę na X. Przyszłość Destiny w żaden sposób nie zależy od Marathon - napisał. Dodał, że gracze mają wybierać tylko te gry, które ich naprawdę interesują.
Jeszcze mocniej wybrzmiała jego odpowiedź na pomysł, żeby kupować Marathon bez chęci grania, jako taką darowiznę. Nie kupujcie Marathon jeśli nie będziecie w niego grać - podkreślił. I zaznaczył, że to po stronie studia jest obowiązek dostarczenia produktów, które spełnią oczekiwania graczy.
To może uspokoić część fanów Destiny, którzy bali się, że seria została uzależniona od wyników nowego extraction shootera. Bungie zapewnia, że zatwierdzone plany dla Destiny będą realizowane niezależnie od tego, jak poradzi sobie Marathon.