Call of Duty: Modern Warfare 4 na Nintendo Switch 2 pod okiem specjalistów. Suckes czy absolutny blamaż serii?
Gdy Phil Spencer kupował w imieniu Microsoftu całe Activision-Blizzard-King, zobowiązał się do 10 letniego wsparcia marki Call of Duty na platformach Nintendo, czego początkiem jest pierwsza od 13 lat obecność serii na sprzęcie Japończyków.
Po tym jak Call of Duty: Black Ops II oraz Call of Duty: Ghosts poradziły sobie na Wii U równie źle jak sama konsola, Activision postanowiło odciąć sprzęt Nintendo od kolejnych odsłon swojej marki, kończąc współpracę trwającą jeszcze od czasów Nintendo DS. Niestety fani Big N przez bardzo długi okres musieli obejść się smakiem wielkich dzieł Infinity Ward, Sledgehammer czy Treyarch, ale w końcu nastał temu kres.
Call of Duty: Modern Warfare 4 zadebiutowało na Nintendo Switch 2 i prezentuje się na nim zaskakująco dobrze. Oczywiście do poziomu z PS5 czy Xbox Series X jest trochę daleko, ale wizualnie jak na taki wielki projekt, na tak małej konsoli, będącej świeżym doświadczeniem dla ekipy Activision, możemy powiedzieć, że jest nieźle. Gra trzyma w kampanii bardzo solidne 30 klatek na sekundę, jednak okupione jest to dynamiczną rozdzielczością spadającą w trybie przenośnym do 360p. Oprócz tego w trybie multiplayer mamy świetne 60 klatek, z małymi okazjonalnymi spadkami do 50 klatek w cięższych meczach 6 na 6. Co ciekawe gdy podepniecie do konsoli ekran 120hz, gra włączy tryb 40 FPS-ów w grze wieloosobowej.
- Kampania - 30 FPS
- Rozdzielczość - 360-720p
- Multiplayer - 60 FPS
- 40 FPS na ekranie 120hz
- Spadki do 50 FPS-ów