Horror nie jest dla każdego. Krytycy wydali werdykt
Clayface, nadchodzący horror ze świata DC, doczekał się pierwszych recenzji i trzeba przyznać, że opinie wśród krytyków są mocno podzielone. Chwalone są brutalne sceny body horroru i występ Toma Rhysa Harriesa, ale wskazują również na problemy ze scenariuszem, dialogami oraz nierówną narracją.
Film uzyskał 76% pozytywnych recenzji od 99 krytyków na Rotten Tomatoes, a na Metacritic zdobył 59 punktów na podstawie 35 opinii.
Historia skupia się na Matcie Hagenie, aktorze, którego twarz zostaje oszpecona podczas ataku. Mężczyzna decyduje się na niezwykle eksperymentalne leczenie, które przywraca - jak się okazuje - mu dawny wygląd. Oczywiście nie obyło się bez wpadki i jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, tak i w tym, okazało, że terapia ma poważne konsekwencje. Hagen stopniowo traci kontakt z rzeczywistością, a jego pragnienie zemsty powoli przejmuje nad nim kontrolę.
Recenzenci doceniają przede wszystkim cielesny horror, brutalne sceny przemian oraz kreację Harriesa. Na plus wypada również emocjonalny wątek relacji Matta i Caitlin, który nadaje historii bardziej osobisty wymiar. Problem w tym, że według części krytyków potencjał tej opowieści nie został w pełni wykorzystany, a zarzuty dotyczą przede wszystkim niedopracowanej fabuły, dialogów i nierównego prowadzenia narracji.
Za reżyserię odpowiada James Watkins, natomiast scenariusz przygotowali Mike Flanagan i Hossein Amini. Pozostaje więc pytanie, czy niepokojąca atmosfera, brutalna przemiana i występ głównego aktora wystarczą, aby przekonać widzów do pójścia do kina mimo zastrzeżeń ze strony krytyków. Clayfacema trafi do kin na całym świecie 21 października 2026 roku i dopiero wtedy przekonamy się, czy będziemy mieć do czynienia z globalnym hitem lub klapą.