Demon's Souls Remake działa gorzej na PS5 niż na PC bez oficjalnej wersji. Sony MUSI zareagować!
Dla szefostwa Sony nadeszły naprawdę nerwowe dni. Przez lata ekskluzywne gry z PlayStation uchodziły za twierdzę nie do zdobycia na innych platformach, a japoński gigant mógł dyktować warunki i decydować, kiedy łaskawie wyda dany tytuł na komputerach.
Ta kontrola właśnie zaczyna wymykać im się z rąk w zastraszającym tempie. Emulacja PlayStation 5 rozwija się tak błyskawicznie, że flagowe hity konsoli zaczynają działać na zwykłych pecetach lepiej, niż na oryginalnym sprzęcie stojącym w salonie.
Najlepszym tego dowodem jest kultowy remake Demon’s Souls, który jeszcze kilka tygodni temu dławił się na emulatorze w zaledwie paru klatkach na sekundę. Teraz sytuacja zmieniła się o 180 stopni. W najnowszej wersji projektu KyTyPS5 gra bez problemu przekracza barierę 60 klatek na sekundę na komputerze z kartą GeForce RTX 5070 i procesorem Ryzen 7. Co więcej, dzięki zaimplementowaniu generatora klatek DLSS od Nvidii, licznik potrafi zbliżyć się do kosmicznych 120 klatek w rozdzielczości 1440p, o czym posiadacze konsol mogą jedynie pomarzyć.
Oczywiście do ideału jeszcze trochę brakuje, bo zabawie wciąż towarzyszą sporadyczne przycięcia czy nierówny czas generowania klatek, ale sam postęp prac dosłownie zwala z nóg. Jeszcze niedawno emulacja tak złożonej konsoli wydawała się melodią bardzo odległej przyszłości. Dziś scena programistów, wspierana coraz mocniej przez narzędzia sztucznej inteligencji pomagające analizować kod, dokonuje cudów w kilka miesięcy, a pod nóż trafiają kolejne wielkie marki pokroju Astro Bota.
Dla Sony to potężny ból głowy i sytuacja patowa - szczególnie że przeniesione zostaje również Driveclub. W momencie, gdy korporacja zaczyna mocniej hamować z wydawaniem swoich fabularnych hitów na pecetach, społeczność graczy po prostu bierze sprawy w swoje ręce i tworzy własne rozwiązania