CD Projekt RED jest niesamowity. Sześcioletni Cyberpunk 2077 wciąż na szczycie
Długowieczność produkcji studia CD Projekt Red po raz kolejny zadziwia branżowych analityków.
Na oficjalnej liście globalnych bestsellerów platformy Steam doszło do niezwykle wymownej roszady - wydany pod koniec 2020 roku Cyberpunk 2077 zdołał wspiąć się na trzecie miejsce zestawienia, wyprzedzając tym samym jedną z najważniejszych tegorocznych premier Microsoftu, czyli Gears of War: E-Day, które uplasowało się na ósmej pozycji. Fakt, że niemal sześcioletnia produkcja potrafi prześcignąć w oknie premierowym wysokobudżetowy projekt pierwszej kategorii, doskonale obrazuje, jak potężnym i trwałym zainteresowaniem cieszy się opowieść z Night City.
Warto podkreślić, że ranking platformy Valve bazuje na generowanym przychodzie, a nie bezpośredniej liczbie sprzedanych kopii, co czyni ten wyczyn jeszcze bardziej spektakularnym. Tytuł polskiego studia jest obecnie objęty głęboką, 70-procentową przeceną w ramach jesiennej wyprzedaży, kosztując zaledwie niespełna 18 dolarów. Oznacza to, że aby wygenerować większy obrót niż wyceniane na pełne 70 dolarów dzieło The Coalition, gra Polaków musiała rozejść się w gigantycznym nakładzie jednostkowym, skutecznie deklasując nowość na pecetowym rynku.
Oczywiście na taką dynamikę wpływ ma specyfika dystrybucji samego Microsoftu. Gears of War: E-Day trafia do graczy nie tylko w tradycyjnym modelu sklepowym, ale również jako kluczowa pozycja w abonamencie Xbox Game Pass, co w naturalny sposób kanibalizuje część bezpośredniej sprzedaży na komputerach osobistych.
Niemniej jednak obecność starszego RPG-a nad głośną nowością akcji nie wynika ze słabości konkurenta, lecz z niespotykanego impetu, jaki warszawski deweloper zdołał wypracować wokół swojej marki poprzez lata konsekwentnego wsparcia.
Niegasnąca popularność Cyberpunka 2077 to owoc systematycznych działań - od sukcesu anime Edgerunners, przez przełomową łatkę 2.0 i dodatek Widmo Wolności, aż po regularne poszerzanie dostępności na nowe urządzenia.