Red Dead Redemption 3 nie przebije GTA 6: "poczekamy 15 lat"
Oczekiwania wobec nadchodzącej premiery Grand Theft Auto VI dawno przekroczyły granice typowe dla branży elektronicznej rozrywki.
Skala zainteresowania nowym dziełem Rockstar Games jest tak gigantyczna, że w ocenie branżowych weteranów żadna inna konkurencyjna marka - wliczając w to nawet potencjalne kontynuacje innych uznanych hitów studia, pokroju kolejnego Red Dead Redemption czy powrotu do stylistyki kryminałów w stylu L.A. Noire - nie będzie w stanie zbliżyć się do tego fenomenu. Tę bezkompromisową tezę sformułował były wieloletni szef PlayStation, Shuhei Yoshida.
W trakcie niedawnego występu w podcaście japoński menedżer został zapytany o to, czy jakikolwiek inny tytuł zdoła w dającej się przewidzieć przyszłości dorównać skali ekscytacji i sukcesu komercyjnego, jakie generuje powrót do Vice City.
Yoshida bez wahania wskazał, że Grand Theft Auto wyrosło na tak potężną popkulturową machinę, że jedynym projektem zdolnym przebić wyniki „szóstki” będzie dopiero jej bezpośrednia następczyni, czyli GTA 7. Zauważył przy tym z uśmiechem, że na taki pojedynek przyjdzie nam poczekać zapewne kolejne piętnaście lat, biorąc pod uwagę tempo prac i obecne cykle produkcyjne w Rockstar Games.
Doświadczony decydent zwrócił jednak uwagę na jeden nieoczywisty kierunek, który w odleglejszej perspektywie mógłby nawiązać walkę z zachodnimi gigantami. Yoshida wskazał na gwałtownie rozwijający się rynek chiński, gdzie projekty tworzone z ogromnym rozmachem potrafią aktywować gigantyczną bazę rodzimych odbiorców.
Sukcesy azjatyckich superprodukcji udowodniły, że tamtejsze studia posiadają już odpowiedni potencjał technologiczny i budżetowy, by przyciągnąć miliony graczy, choć osiągnięcie globalnego statusu kulturowego, jakim cieszy się marka ze stajni Take-Two, wciąż pozostaje zadaniem karkołomnym.