Pieśni Przeszłości zaskoczą fanów Wiedźmina 3? Nowa przygoda nie będzie jedynie powtórką z rozrywki

Gry
406V
Wiedźmin 3: Dziki Gon Pieśni przeszłości
Grzegorz Cyga | Dzisiaj, 16:48
PS5 XSX|S PC
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Dziś premierę ma zremasterowana wersja najsłynniejszej polskiej gry. Jednak dla twórców Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster to wstęp do Pieśni Przeszłości, czyli nadchodzącego trzeciego dodatku fabularnego.

Po wielu latach Wiedźmin 3: Dziki Gon znów jest na ustach graczy. Gra właśnie otrzymała obszerny remaster, a w przyszłym roku doczeka się nowego rozszerzenia. Wygląda jednak na to, że Pieśni Przeszłości nie będą zwyczajnym rozwinięciem 11-letniej historii. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Serwis Video Games Chronicles miał okazję porozmawiać z deweloperami, którzy pracowali nad Pieśniami Przeszłości i wydanym dziś remasterem. Nie jest to przypadek, gdyż przedstawiciele CD Projekt Red i Fool's Theory kilkukrotnie mówili, że projekty są ze sobą połączone – Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster nie powstałby, gdyby Fool's Theory nie zdecydowało się przygotować rozszerzenia, które wprowadzi wiele nowych pomysłów, a Pieśni Przeszłości nie byłyby brane pod uwagę, gdyby CD Projekt Red nie chciał rozwijać swojego kultowego dzieła. W tym przypadku punktem zapalnym były prace nad nextgenową aktualizacją wypuszczoną pod koniec 2022 roku. 

Chociaż do premiery produkcji skupionej na historii Jaskra zostało jeszcze trochę czasu, bo ma się ona odbyć w przyszłym roku, twórcy chętnie ujawnili redakcji kilka szczegółów na temat nowej przygody. Karolina Kuzia-Rokosz, która jest projektantką w Fool's Theory i kierowniczką kreatywnej wizji Pieśni Przeszłości, a także pełniący funkcję konsultanta Paweł Sasko z CD Projekt Red ujawnili, że rozszerzenie zgłębiające temat przyjaźni Geralta z Jaskrem zostało stworzone tak, aby można było je rozpocząć zaraz po ukończeniu głównej fabuły, a jednocześnie ma ono uwzględniać fakt, że Rzeźnik z Blaviken chciał przejść na emeryturę, co było szczególnie podkreślane w Krwi i Winie. 

Od strony praktycznej gracze będą mogli rozpocząć Pieśni Przeszłości bezpośrednio po ukończeniu głównej historii. Nie trzeba więc kończyć wcześniejszych dodatków. Jeśli jednak chodzi o oś czasu, te rozszerzenia działy się wcześniej, więc kontynuujemy opowieść z momentu, w którym Geralt bardzo chciał przejść na emeryturę, ale nie może, ponieważ jego najlepszy przyjaciel prosi go o tę jedną, ostatnią przysługę – o towarzyszenie mu.

Oczywiście kontynuujemy historię w zależności od tego, czy gracz ukończył drugi dodatek, czy też nie. Uwzględniamy to w fabule, w dialogach, konsekwencjach i tak dalej. Nie trzeba jednak kończyć poprzednich dodatków, aby zacząć Pieśni Przeszłości.

Deweloperzy rozwinęli także kwestię tego, że trzeci duży dodatek ma pod pewnymi względami budzić skojarzenia właśnie z rozszerzeniem wydanym w maju 2016 roku. Pozycja ma zająć podobną ilość godzin, również przenieść akcję do zupełnie nowej lokacji, a także oferować standardowe nieliniowe zadania pełne trudnych decyzji do podjęcia.

Rozmiar naszego nowego świata jest bliższy Krwi i wino niż temu, co wprowadzał pierwszy dodatek. Do tego dochodzi liczba zadań, aktywności i godzin zabawy.

Wyciągnęliśmy wnioski zarówno z innych dodatków, jak i z tego, jak budować tego typu doświadczenia. To pełnoprawne rozszerzenie do Wiedźmina. Otwarty świat, nieliniowe podejście do zadań, problemy do rozwiązania, decyzje do podjęcia i ich konsekwencje. Jest nowe środowisko wypełnione nowymi postaciami, wrogami, potworami, a także kilkoma starymi znajomymi. Są nowe bronie, nowe zbroje, łańcuch… Naprawdę jestem podekscytowana!

Jednym słowem, Pieśni Przeszłości mają być kulminacją dotychczasowej filozofii. Jednak ciekawe jest stwierdzenie Pawła Sasko, gdyż zasugerował, że historia skupiona na Jaskrze i jego relacji z Geraltem będzie jednocześnie bardziej szalona. 

Wiedźmin 3 to taka podstawowa historia Wiedźmina. Zasadniczo, wszystkie elementy, które można znaleźć w historii Wiedźmina, są tam obecne. Serca z Kamienia są jej rozwinięciem. W Krwi i Winie widać, że eksperymentowaliśmy z wieloma rzeczami, ponieważ to rozszerzenie.

Kiedy więc spojrzymy na narrację pod kątem stylistycznym, zauważymy, że jest ona zróżnicowana. Jako twórcy, możemy wykorzystać ten rdzeń, nieco go rozwinąć i posunąć się do czegoś bardziej absurdalnego. Teraz, patrząc na Pieśni Przeszłości, widać to podejście. Nie jest ono w żaden sposób zabawniejsze czy bardziej absurdalne, ale pod względem stylistycznym można to trochę wyczuć w prezentowanym demie.

Co ciekawe, nowe podejście nie ograniczy się jedynie do tonu opowieści czy wrażeń płynących z rozgrywki. Współreżyser nowego Cyberpunka i współtwórca Wiedźmina 4 zapowiedział, że będzie miało ono wpływ także na kreację oprawy audiowizualnej. 

Jest tyle nowych rzeczy, że czujesz, że wnosi coś, czego jeszcze nie doświadczyłeś jako gracz, pod względem stylistycznym. Wiąże się to również z kierunkiem artystycznym i z muzyką; są znacznie bardziej oniryczne. I tak właśnie podchodzimy do każdego rozszerzenia, tak naprawdę chcemy mieć pewność, że faktycznie uzasadnia ono swój cel i rolę, powód, dla którego w ogóle powstaje.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: VGC

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper