Silent Hill doczeka się konkretnego odświeżenia. Filmowa seria trafiła w ręce producenta Resident Evil
Silent Hill ma być kolejną serią, która po latach nie zawsze udanych prób przeniesienia na wielki ekran, doczeka się odważnej adaptacji. Konami chce mieć odpowiedź na Resident Evil i w tym celu zatrudniło człowieka, który przyczynił się do stworzenia nowego przeboju kinowego.
Silent Hill to jedna z najbardziej znanych marek gamingowych, kierowanych do miłośników horrorów. Nie jest tajemnicą, że zarówno kino grozy, jak i adaptacje growe w ostatnich latach przeżywają kolejną młodość i mogą się pochwalić coraz to większą grupą produkcji, które spotkały się z ciepłym przyjęciem i sporym zainteresowaniem. Dlatego niedawno w Sieci pojawiła się informacja, że Konami może planować następną odsłonę serii filmowej.
Na nowe wieści w sprawie potencjalnej odpowiedzi na udane otwarcie Resident Evil nie trzeba było długo czekać. Serwis Wall Street Journal zdaje się potwierdzać, że są plany na stworzenie równie śmiałego filmu. Według serwisu w realizacji tego pomysłu ma pomóc Roy Lee – producent, który pracował z Zachiem Creggerem nad jego ostatnim dziełem.
Co więcej, redakcja zdradziła kulisy decyzji doprowadzającej do powstania produkcji, która już wygenerowała ponad 113 milionów dolarów przychodu ze sprzedaży biletów. Według nich, Lee spytał reżysera jaką serię gier chciałby przenieść na wielki ekran, na co on odparł, że tą należącą do Capcomu.
Jednakże to nie oznacza, że już niedługo Silent Hill znów trafi do kin, ponieważ Roy Lee czuwa nad powstaniem około 20 adaptacji gier. Jak zauważa Wall Street Journal, wśród następnych projektów będących w fazie rozwoju lub produkcji są m.in. serial God of War czy zapowiedziany kilka miesięcy temu film na podstawie serii Battlefield.