Kolejny moloch niczym Wiedźmin 3 czy Baldur's Gate 3. Nadchodzi gra na ponad 100 godzin
Wszystko wskazuje na to, że zwieńczenie odświeżonej historii Clouda i spółki powtórzy wyczyn największych legend gatunku RPG, stając w jednym szeregu z takimi kolosami jak Wiedźmin 3: Dziki Gon czy Baldur’s Gate 3.
W najnowszym wywiadzie reżyser projektu, Naoki Hamaguchi, ujawnił skalę nadchodzącego Final Fantasy VII Revelation. Z wypowiedzi twórcy wynika, że pojedyncze, dokładne przejście gry, uwzględniające sprawdzanie pobocznych elementów i zawartości świata, bez trudu przekroczy barierę 100 godzin, przebijając pod względem rozmachu nawet i tak ogromne Rebirth.
O skali i pieczołowitości całego przedsięwzięcia najlepiej świadczy zaangażowanie samego szefa zespołu deweloperskiego. Hamaguchi zdradził, że zdołał już ukończyć grę aż 46 razy w różnych wersjach testowych, wykorzystując na testy każdą wolną chwilę - od przerw między wywiadami po podróże służbowe z kontrolerem w dłoni.
Z racji gigantycznej liczby mechanik, reżyser przy części podejść musiał wręcz pomijać sekwencje walki, skupiając się wyłącznie na płynności narracji i weryfikacji assetów, by upewnić się, że finał nie zawiedzie wygórowanych oczekiwań społeczności.
Monumentalny rozmiar produkcji pociągnął za sobą również konkretne konsekwencje techniczne i logistyczne. Tytuł zajmie na dyskach konsol i pecetów około 200 gigabajtów, przez co wydanie fizyczne na PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S zaoferuje w pudełku zaledwie jedną płytę, zmuszając graczy do pobrania reszty plików przez sieć w celu uniknięcia kompromisów jakościowych.
Hamaguchi podkreśla jednak trzeźwo, że sama objętość danych nie czyni automatycznie gry wybitną - kluczem ma być duma zespołu z dopracowanego scenariusza oraz oddanie większej przestrzeni pozostałym członkom drużyny u boku Clouda.