Nowe Destiny powstanie! Bungie wydało oświadczenie: „Straciliśmy zaufanie”
Bungie postanowiło zareagować na bardzo negatywne opinie dotyczące ostatnich ruchów studia. Deweloperzy wydali oświadczenie, w którym podkreślają, że popełnili szereg błędów i teraz chcą wrócić na odpowiednie tory.
Poria Torkan, szef Bungie, oraz Josh Deane, Head of Product i General Manager Marathonu, opublikowali obszerny komunikat dotyczący przyszłości studia. Nowe kierownictwo nie ukrywa, że ostatnie lata były dla firmy wyjątkowo trudne. Bungie przyznaje, że straciło zaufanie społeczności, pożegnało wielu znakomitych pracowników, a przede wszystkim przestało odpowiednio skupiać się na swoich graczach.
„Nie prosimy, abyście zaufali temu, co mówimy dzisiaj. Wiemy, że na zaufanie trzeba zasłużyć jakością naszych gier, podejmowanymi decyzjami i tym, jak konsekwentnie działamy dla naszych graczy” – podkreślili przedstawiciele studia.
Najważniejsza część komunikatu dotyczy jednak Destiny. Bungie jednoznacznie potwierdziło, że marka pozostaje fundamentem przyszłości firmy i Monuments of Triumph, zapowiedziane jako ostatnia aktualizacja zawartości Destiny 2, nie oznacza końca całego uniwersum. „Nie skończyliśmy z Destiny” – zaznaczają twórcy, potwierdzając, że mają jeszcze historie do opowiedzenia, nowe światy do stworzenia, a w przyszłości powstaną kolejne gry.
Zanim jednak Bungie rozpocznie następny duży rozdział, studio chce naprawić jeden z najbardziej krytykowanych elementów Destiny 2. Deweloperzy rozpoczęli prace nad przywróceniem usuniętych wcześniej kampanii, lokacji oraz rajdów. Zawartość ma być dostępna dla wszystkich graczy, ale proces zajmie sporo czasu, ponieważ materiały trzeba dostosować do współczesnej wersji gry - między innymi pod względem oświetlenia, przeciwników, starć i podstawowych systemów.
Bungie traktuje odbudowę Destiny 2 jako pierwszy krok do przygotowania fundamentów pod nowe historie oraz następne gry. Studio chce ponownie skoncentrować serię na tajemnicy, odkrywaniu świata i wspólnych przygodach Strażników, czyli elementach, które zdaniem deweloperów od początku stanowiły o wyjątkowości Destiny.
Twórcy odnieśli się również do Marathon, podkreślając, że gra nigdy nie miała zastąpić Destiny. Studio przyznaje jednak, że tytuł nie dotarł do tylu odbiorców, ilu oczekiwano, dlatego projekt będzie dalej rozwijany w kierunku głębszego survivalu, oferując więcej możliwości fanom PvE, PvP oraz PvPvE.
Bungie zapowiada większą przejrzystość, częstszą komunikację oraz koncentrację na mniejszej liczbie priorytetów. Najważniejszy komunikat dla wieloletnich fanów jest jednak bardzo konkretny - Destiny nie znika. Studio chce odbudować przeszłość Destiny 2, a następnie wykorzystać ją jako fundament dla nowych historii, światów i gier.