Final Fantasy 7 Revelation większe, niż się wydawało. Jedno przejście nie pokaże wszystkiego
Final Fantasy 7 Revelation może być grą, do której wielu graczy będzie chciało wracać.
Reżyser Naoki Hamaguchi podczas Tokyo Game Show 2026 zasugerował, że jedno przejście nie wystarczy, aby zobaczyć i zrobić wszystko, co przygotował zespół Square Enix.
Podczas prezentacji rozgrywki Hamaguchi wyjaśnił, że pojedyncze przejście Final Fantasy 7 Revelation zaoferuje mniej więcej tyle zawartości, ile Final Fantasy 7 Rebirth. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Twórca zaznaczył, że w finałowej części trylogii znajdzie się sporo elementów, których nie da się zobaczyć lub ukończyć podczas jednej rozgrywki.
Oznacza to, że kolejne przejścia mogą odkrywać przed graczami nowe zadania, opcje oraz nagrody. Hamaguchi nie zdradził jednak, jak dokładnie będzie działał ten system ani jak duża część zawartości zostanie ukryta przed osobami przechodzącymi grę tylko raz. Szczegóły mają więc pozostać tajemnicą.
Pomysł pasuje do skali ostatniej części trylogii. W Revelation cała drużyna ma być już razem, a gracze otrzymają możliwość eksplorowania świata Final Fantasy 7 na znacznie większą skalę. Twórcy chcą więc nie tylko zakończyć historię, ale również zachęcić fanów do dokładnego sprawdzania przygotowanych przez nich możliwości.
Skala produkcji może być zresztą ogromna również pod względem technicznym. Wcześniejsze informacje sugerowały, że Final Fantasy 7 Revelation może zajmować około 200 GB na dysku. Przy takiej ilości zawartości kolejne przejście może okazać się dla części graczy naturalnym sposobem na odkrycie wszystkich sekretów.
Final Fantasy 7 Revelation zadebiutuje 8 kwietnia 2027 roku. Square Enix nie ujawniło jeszcze dokładnie, w jaki sposób kolejne przejścia będą wpływać na zawartość gry, ale słowa Hamaguchiego jasno sugerują, że za pierwszym razem nie zobaczymy wszystkiego.