Gracze wniebowzięci zwiastunem fabularnym i antagonistą Call of Duty Modern Warfare 4
Podczas tegorocznych targów Tokyo Game Show firma Activision zaprezentowała nowy materiał filmowy promujący nadchodzące Call of Duty: Modern Warfare 4. Krótka, lecz niezwykle intensywna zapowiedź kampanii fabularnej wywołała gigantyczny szok wśród społeczności graczy.
Wszystko za sprawą niespodziewanego finału materiału, który ujawnił, że w postać głównego antagonisty wciela się sam Mads Mikkelsen. Ceniony duński aktor, znany z magnetycznych kreacji filmowych czarnych charakterów oraz pamiętnej roli Clifforda Ungera w Death Stranding, wniósł do militarnej serii zupełnie nowy poziom kinowego dramatyzmu.
W udostępnionym fragmencie postać odgrywana przez Mikkelsena - której tożsamość wciąż pozostaje owiana tajemnicą - prowadzi mroczny dialog z kapitanem Price'em. Złoczyńca bez cienia wahania grozi legendarnemu brytyjskiemu weteranowi, obiecując, że doprowadzi go do błagania o litość, a wszyscy jego bliscy zginą w niewyobrażalny sposób.
Stoicki spokój Price’a w zderzeniu z chłodnym, bezwzględnym tonem nowego oponenta natychmiast rozgrzał fora internetowe, a jakość modeli twarzy i reżyseria sceny zwiastują jedną z najlepiej zrealizowanych opowieści w dorobku studia Infinity Ward.
Sama intryga fabularna czwartej odsłony zrebootowanego cyklu zapowiada się na niezwykle skomplikowaną układankę geopolityczną. Główny teatr działań wojennych skupi się na wybuchu pełnoskalowego konfliktu zbrojnego między Koreą Północną a Południową, co stanowi rzadko eksploatowane i odświeżające tło dla pierwszoosobowej strzelanki.
W samym środku tej pożogi znajdzie się rozbita Task Force 141 - ścigany przez dawnych towarzyszy pod wodzą Ghosta kapitan Price zawiązuje sojusz z kartelem, jednak ostatecznie wszystkie frakcje będą musiały zmierzyć się ze śmiertelnym zagrożeniem, za którym stoi bohater grany przez Mikkelsena.
Głosy graczy są jednoznaczne - zapowiada się na jedną z najlepszych kampanii fabularnych w gatunku strzelanek od lat.