Xbox już 15 lat temu chciał zrewolucjonizować cyfrową dystrybucję. Teraz ma na to szansę
Xbox zaprezentował system przenoszenia gier z fizycznej do cyfrowej dystrybucji, ale według najnowszych informacji ta koncepcja narodziła się już 15 lat temu. Microsoft miał znacznie większe plany dotyczące cyfrowej własności, które ostatecznie zostały pogrzebane po kontrowersjach związanych z Xboksem One.
Szczegóły przedstawił Tom Warren z The Verge, który powołując się na źródła zaznajomione z planami Microsoftu ujawnił, że już w 2011 roku korporacja rozważała stworzenie rozbudowanego systemu cyfrowej własności gier. Gracze mieli między innymi otrzymać możliwość przekazywania cyfrowych produkcji innym osobom, ich odsprzedaży, a nawet wymiany fizycznych płyt w sklepach na cyfrowe odpowiedniki.
Część tych pomysłów pojawiła się później przy okazji prezentacji Xboksa One. Konsola miała wymagać regularnego połączenia z Internetem, co pozwoliłoby Microsoftowi realizować między innymi koncepcję cyfrowego udostępniania gier. Komunikacja była jednak bardzo chaotyczna, gracze ostro zareagowali na ograniczenia związane z always-online, a Microsoft ostatecznie wycofał się z wielu swoich planów.
Co ciekawe, część technologicznych fundamentów przygotowanych kilkanaście lat temu przetrwała. Według Warrena Microsoft zdecydował się wtedy na umieszczenie na płytach identyfikatorów, które mogą być odczytywane przez konsole Xbox. To właśnie to rozwiązanie miało po latach pozwolić na uruchomienie programu Disc-to-Digital.
Nowa funkcja pozwala włożyć obsługiwaną płytę z grą na Xboksa One lub Xboksy Series X|S do napędu i przypisać sobie cyfrową licencję. W praktyce fizyczny egzemplarz może więc zapewnić dostęp do wersji cyfrowej, co szczególnie dobrze współgra z coraz większym naciskiem Microsoftu na Xbox Play Anywhere oraz granie na różnych urządzeniach.
Najciekawsze jest jednak to, że Tom Warren widzi w Disc-to-Digital potencjalny początek większych zmian. Rozwiązania projektowane jeszcze w 2011 roku mogą ostatecznie pomóc Microsoftowi stworzyć znacznie bardziej rozbudowany model cyfrowej własności, w którym gracze otrzymają większą kontrolę nad kupionymi produkcjami.
Microsoft potrzebował więc około 15 lat, by powrócić do części pomysłów przygotowanych przed premierą Xboksa One. Wtedy gracze nie byli gotowi na wizję zaproponowaną przez korporację, a fatalna komunikacja tylko pogłębiła problemy. Teraz sytuacja na rynku wygląda zupełnie inaczej i Disc-to-Digital może być dopiero pierwszym krokiem w realizacji znacznie większego planu.