James Gunn zmienia Supermana. David Corenswet zdradził, czego spodziewać się po sequelu
David Corenswet potwierdził, że Superman przejdzie wyraźną przemianę w filmie „Man of Tomorrow”. Sequel produkcji Jamesa Gunna ma pokazać Clarka Kenta oraz Lexa Luthora z nieco innej strony.
Aktor zapowiada przede wszystkim bardziej dojrzałe podejście do bohaterów.
W rozmowie z Entertainment Tonight Corenswet zdradził, że postacie będą „trochę bardziej dojrzałe” i otrzymają więcej miejsca na pogłębienie swoich charakterów. Aktor nie chciał jednak ujawnić szczegółów fabuły. Wiadomo natomiast, że Nick Hoult powróci jako Lex Luthor i tym razem zobaczymy go również w charakterystycznym stroju bojowym.
Zmiany mają dotyczyć nie tylko kostiumów. James Gunn wcześniej zapowiadał, że Superman w sequelu nie będzie dokładnie tą samą postacią, którą poznaliśmy w pierwszym filmie. Corenswet sugeruje teraz, że Clark Kent będzie bardziej dojrzały, a historia mocniej zagłębi się w jego charakter oraz relacje z pozostałymi bohaterami.
W „Man of Tomorrow” Superman zmierzy się z kolejnym ogromnym zagrożeniem. Głównym przeciwnikiem ma być Brainiac, kosmita posiadający ogromną wiedzę i obsesję na punkcie gromadzenia informacji o cywilizacjach. W filmie ma go zagrać Lars Eidinger.
Sequel ma dzięki temu połączyć superbohaterskie widowisko z bardziej osobistym dramatem. Na razie twórcy nie zdradzają jednak, jak dokładnie wydarzenia pierwszej części wpłyną na Clarka ani jak będzie wyglądała jego relacja z Lexem.
„Man of Tomorrow” ma trafić do kin w 2027 roku. Produkcja będzie kolejnym ważnym rozdziałem rozwijanego przez Jamesa Gunna uniwersum DC, a powrót Corensweta w roli Supermana pozwoli twórcom pokazać, jak bohater ewoluuje po wydarzeniach pierwszego filmu.