Disney+ usuwa popularną funkcję, choć nie chce. Winny pozew
Disney+ po raz kolejny ogranicza funkcje dostępne dla abonentów. Po wyłączeniu obsługi sterowania Chromecastem ze smartfonów platforma miała również usunąć możliwość korzystania z Apple AirPlay.
Oznacza to, że użytkownicy nie mogą już bezprzewodowo przesyłać treści z Disney+ z jednego urządzenia Apple na drugie.
Zmiana jest szczególnie kontrowersyjna, ponieważ abonenci nie zostali wcześniej poinformowani o usunięciu funkcji. Disney usunął również z sekcji pomocy informacje dotyczące korzystania z AirPlay. Firma nie skomentowała na razie oficjalnie powodów tej decyzji.
Problemy Disney+ mają związek z trwającym sporem patentowym z firmą InterDigital. Wcześniej Disney wyłączył funkcję Chromecast po decyzji sądu. Sprawa dotyczy technologii bezprzewodowego przesyłania danych, której Disney miał używać bez odpowiedniej licencji.
Teraz InterDigital poszło o krok dalej. Firma złożyła przeciwko Disneyowi pozew w niemieckim sądzie i domaga się 101,7 mln euro odszkodowania. Spór dotyczy również patentu związanego z technologią HDR, którą Disney miał wykorzystywać od 2020 roku bez zgody właściciela.
Konsekwencje odczuli już użytkownicy. Wcześniej Disney ograniczył dostęp do Dolby Vision, HDR i 4K, a obecnie część funkcji związanych z przesyłaniem obrazu. InterDigital zarzuca firmie, że zamiast rozwiązać spór licencyjny, zdecydowała się ograniczać możliwości oferowane klientom.
Na tym etapie nie wiadomo, czy Disney przywróci AirPlay ani czy dojdzie do ugody z InterDigital. Jedno jest natomiast pewne - abonenci płacący za Disney+ tracą kolejne funkcje, podczas gdy ceny poszczególnych pakietów pozostają bez zmian.