Tego nienawidzą fani Netflixa. Platforma traci na tym miliony klientów
Najnowszy raport firmy analitycznej Luminate dostarcza twardych dowodów na to, co subskrybenci platform streamingowych powtarzają od lat: przeciągające się w nieskończoność oczekiwanie na kolejne sezony drastycznie gasi entuzjazm widowni.
Z opublikowanych danych wynika, że przerwa przekraczająca półtora roku działa na zaangażowanie odbiorców jak zimny prysznic, powodując gigantyczny odpływ milionów widzów na rynku amerykańskim. Gdy powrót flagowej serii zajmuje dwa lub trzy lata, nawet najbardziej oddani fani tracą więź emocjonalną z bohaterami i zapominają kluczowe wątki zawiłych fabuł.
Skala spadków dotyka nawet absolutnych gigantów popkultury. Drugi sezon megahitu Wednesday, który zadebiutował po niemal trzyletniej pauzie, zanotował tąpnięcie oglądalności o zawrotne 59% w porównaniu z premierową odsłoną. Z kolei finałowy sezon Stranger Things, opóźniony o trzy i pół roku, stracił niemal jedną czwartą amerykańskiej widowni.
Poważne spadki odnotowały również takie serie jak Nocny agent (spadek o 47%) czy kontynuacja gangsterskich Dżentelmenów, którzy po dwóch i pół roku przerwy powrócili z o 45% słabszym weekendem otwarcia. Zjawisko to nie dotyczy zresztą wyłącznie platformy z czerwonym logo - konkurencyjne Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy na Prime Video po dwuletniej pauzie zaliczyło spadek aż o 57%.
Jedynym drobnym pocieszeniem dla wydawców bywa tzw. faza nadrabiania zaległości. Długa nieobecność nowości zmusza część zdezorientowanych subskrybentów do odświeżenia poprzednich odcinków tuż przed premierą świeżych epizodów, co na krótko winduje starsze sezony z powrotem do rankingów popularności.
Analitycy ostrzegają jednak, że to miecz obosieczny - widzowie zajęci przypominaniem sobie fundamentów historii często opóźniają seans nowości, a sam efekt odświeżania nie rekompensuje trwałej utraty tych, którzy o tytule po prostu zapomnieli.
Wnioski z raportu sugerują konieczność powrotu do tradycyjnego, corocznego rytmu wydawniczego, który wciąż doskonale sprawdza się u konkurencji stawiającej na regularność.