Morderczy crunch ceną kosmicznego arcydzieła. Twórca Mass Effect zdradza sekret po 20 latach
Narodziny legendarnej trylogii Mass Effect do dziś uchodzą za jeden z najważniejszych kamieni milowych w historii gier RPG, lecz droga do tego sukcesu okupiona była bezprecedensowym poświęceniem zespołu.
Po latach kulisy powstawania kosmicznej odysei ujawnił Armando Troisi, ówczesny główny projektant przerywników filmowych w studiu BioWare. W szczerej rozmowie twórca bez ogródek opowiedział o ekstremalnym crunchu, w ramach którego deweloperzy harowali w trybie dwudziestu jeden dni nieustannej pracy przeplatanych zaledwie jedną dobą odpoczynku, byle tylko dowieźć projekt do premiery.
Według Troisiego cała produkcja od samego początku balansowała na krawędzi katastrofy, głównie ze względu na bezkompromisowe i niemal niemożliwe do zrealizowania wymagania reżysera gry, Caseya Hudsona. Zespół kinematograficzny musiał dosłownie „hackować” kod silnika, aby wycisnąć z niego filmową jakość, o jakiej nikt wcześniej w grach wideo nie słyszał.
Aby zrozumieć tajniki kadrowania i oświetlenia, twórcy puszczali w tle na okrągło klasyki kina pokroju Dobry, zły i brzydki, próbując przenieść język tradycyjnego westernu w realia renderowanych w czasie rzeczywistym dialogów science fiction.
Sytuację dramatycznie komplikował fakt, że studio mierzyło się jednocześnie z trzema ogromnymi niewiadomymi: debiutem zupełnie nowej marki, wdrożeniem niesprawdzonego dotąd silnika oraz nauką specyfiki architektury debiutującej konsoli Xbox 360.
Troisi przyznał wprost, że przez ogromne trudności z doczytywaniem danych gra niemal do samego końca cyklu produkcyjnego w ogóle nie chciała działać na docelowym sprzęcie Microsoftu. Z tego powodu pierwsze wydanie trafiło na sklepowe półki w stanie dalekim od technicznego ideału, borykając się z licznymi błędami i spadkami płynności.
Mimo gigantycznego wycieńczenia psychicznego i fizycznego, z perspektywy czasu weteran uważa ten tytaniczny wysiłek za w pełni uzasadniony. Przekroczenie granic ówczesnej technologii pozwoliło stworzyć nie tylko interaktywną opowieść, ale pełnoprawny, interaktywny film, który na zawsze zredefiniował sposób narracji w branży rozrywkowej.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Mass Effect: Edycja Legendarna.