Unia wzięła się za smartfony. Producenci śmieją się w twarz, a klient ma problem
Nie boję się o usterkę sprzętu, bo mieszkam w UE, a tu obowiązuje tzw. prawo do naprawy – myślisz. Cóż, okazuje się, że unijne przepisy to jedno, a zachowanie producentów drugie.
Unijna dyrektywa w sprawie wspólnych zasad promujących naprawę towarów, zwana prawem do naprawy, weszła w życie 30 lipca 2024 roku. Co prawda państwa członkowskie dostały czas na dostosowanie przepisów do 31 lipca 2026 roku i tak postąpiła choćby Polska, ale niektórzy, w tym Francja, zdecydowali się działać wcześniej. W skrócie chodzi zaś o to, że w myśl przepisów producenci powinni udostępniać do oferowanych urządzeń części zamienne. Brzmi dobrze, prawda? Szkoda, że nie działa.
Przynajmniej tak wynika z ustaleń europejskiego oddziału iFixit, który przeanalizował pod kątem dostępności zamienników aż 2334 urządzenia z kategorii smartfonów. Jak ustalono, bezproblemowy dostęp do części występuje ledwie w przypadku 18% z nich.
Co drugi producent w ogóle nie udostępnia żadnego linku, a kolejnych 19% dysponuje stroną bez żadnych użytecznych informacji – czytamy. Idąc dalej, 8% w miejscu, gdzie powinni oferować zakup części, jedynie odsyła do pomocy technicznej, a pozostałych 5% kieruje do ofert chińskich platform sprzedażowych, takich jak Temu czy AliExpress. Co do zasady w konieczności importu nie ma nic złego, ale iFixit zwraca uwagę na niejasne opisy, brak europejskiej certyfikacji i niespodziewane koszty (VAT, cło itd.).
Jako niechlubny przykład firmy, która wymusza zakup części z Chin, mimo teoretycznie europejskiej sieci dystrybucji, podano Ulefone. Niemniej obrywają nie tylko mali, ale też liderzy rynku Apple oraz Samsung. Eksperci z iFixit zwracają uwagę, że choć części do iPhone'ów oraz Galaxy są przez producentów udostępniane, to jednak ich zakup bywa – w myśl przedstawionej oceny – utrudniony. Oferta ma być bowiem skierowana głównie do centrów serwisowych, przez co osoba fizyczna, nawet dysponując odpowiednią wiedzą, nie może tak po prostu wejść do sklepu i kupić dowolnego komponentu.
Finalnie obrywa się unijnym urzędnikom, którzy według iFixit wprowadzili prawo zapominając o zasadach jego egzekwowania. Wysoka ocena w rankingach nijak się ma do rzeczywistości, bo producent może mieć części, ale utrudniać ich zakup – podsumowano.