Gry z PS5 na PC przenoszone w ekspresowym tempie. GTA 6 na komputerach jeszcze przed oficjalnym wydaniem?!
Społeczność entuzjastów emulacji świętuje spektakularny sukces, który jeszcze do niedawna wydawał się odległą pieśnią przyszłości.
Do sieci trafiły pierwsze nagrania prezentujące remake Demon’s Souls uruchomiony bezpośrednio na komputerze osobistym za pośrednictwem wczesnej wersji emulatora PlayStation 5. Tytuł, który od premiery w 2020 roku pozostaje jednym z najbardziej pożądanych, a zarazem pomijanych przez Sony ekskluzywnych hitów konsoli, zdołał przejść przez ekrany ładowania i wejść do właściwej rozgrywki, renderując pełne środowisko trójwymiarowe.
Choć obecna wydajność pozostawia jeszcze sporo do życzenia i przypomina bardziej pokaz slajdów niż płynną zabawę - nawet na potężnych maszynach wyposażonych w procesory Ryzen 9 9950X3D oraz topowe karty graficzne - samo wejście w interaktywną fazę gry stanowi milowy krok naprzód.
Pokonanie bariery renderowania kodu tak zaawansowanej produkcji udowadnia, że fundamenty pod emulację obecnej generacji sprzętu Sony rosną w zawrotnym tempie, znacznie przewyższającym tempo rozwoju projektów ze starszych platform.
Błyskawiczne postępy to w dużej mierze zasługa zbliżonej architektury obu środowisk. Podobnie jak komputery osobiste, konsola PlayStation 5 bazuje na rozwiązaniach x86 od AMD, co pozwala twórcom oprogramowania skupić się na warstwach translacji poleceń graficznych oraz przechwytywaniu wywołań API, zamiast żmudnie i zasobożernie tłumaczyć od podstaw instrukcje procesora, jak miało to miejsce w przypadku niesławnego układu Cell z PlayStation 3.
Nie bez znaczenia pozostaje również otwarta współpraca zespołów i wymiana doświadczeń z autorami udanych projektów emulujących PlayStation 4, gdzie w podobny sposób doprowadzono do pełnej grywalności kultowe Bloodborne.
W sieci natychmiast rozgorzała dyskusja na temat przyszłości tego rozwiązania, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej premiery Grand Theft Auto VI, której pecetowa edycja nie posiada jeszcze wyznaczonej daty. Część komentatorów półżartem zauważa, że przy tak gwałtownym napływie programistów do projektów emulacyjnych, dzieło Rockstar Games może zawitać na blaszaki szybciej za pośrednictwem wirtualnego środowiska niż oficjalnego wydania.