Jeden z najlepszych seriali Netflixa powraca! 100% dziennikarzy poleca każdy sezon
Netflix rozpoczyna wrzesień od powrotu jednej ze swoich najmocniejszych serii. To produkcja, która przez lata wypracowała sobie status globalnego fenomenu i zdobyła widzów daleko poza krajem swojego pochodzenia.
To jedna z tych produkcji, której jakość nie spada... choć nie każdy pewnie był przekonany, że Netflix otrzyma bardzo wysoką jakość. Każdy z dotychczasowych sezonów „Faudy” może pochwalić się 100% poleceń dziennikarzy.
„Fauda” koncentruje się na działaniach izraelskich jednostek specjalnych, ale od początku nie ogranicza się wyłącznie do efektownych operacji. Twórcy pokazują konflikt przez pryzmat ludzi znajdujących się po obu jego stronach, regularnie stawiając bohaterów przed trudnymi wyborami i moralnymi dylematami. Serial zdobył dzięki temu ogromną międzynarodową popularność.
5. sezon serialu „Fauda” jest już dostępny na Netflix. Nowe odcinki ponownie koncentrują się na Doronie Kavilio, który wraca do czynnej służby. Bohater rozpoczyna polowanie na palestyńskiego bojownika, który według wcześniejszych informacji miał już nie żyć. Sytuacja szybko przeradza się w kolejną niebezpieczną operację.
Tym razem twórcy rozszerzają skalę wydarzeń i część akcji przenosi się poza Bliski Wschód. Doron rusza tropem przeciwników aż do Marsylii, a obok Liora Raza w obsadzie pojawia się Mélanie Laurent. Nadal możemy jednak liczyć na charakterystyczne dla „Faudy” połączenie dynamicznych operacji, osobistych dramatów i trudnych decyzji podejmowanych przez bohaterów.
Na kształt 5. sezonu ogromny wpływ miały również prawdziwe wydarzenia. Scenariusz został w całości napisany na nowo po ataku z 7 października 2023 roku, a pierwsze dwa odcinki bezpośrednio odnoszą się do traumy związanej z tamtym dniem. Twórcy zdecydowali się więc dostosować historię do rzeczywistości, która diametralnie zmieniła kontekst opowiadanej historii.
„Fauda” od lat pozostaje jednym z najbardziej cenionych seriali w swoim gatunku, a perfekcyjny wynik dotychczasowych sezonów tylko potwierdza jego klasę. Jeśli Netflix miał rozpocząć wrzesień od mocnego powrotu, trudno było znaleźć lepszego kandydata.